Juan Carlo Mondero, hiszpański politolog, pisarz, współzałożyciel i jeden z liderów hiszpańskiej partii Podemos zrezygnował z członkostwa. Swoje odejście tłumaczy kompromisowością i złagodzeniem oblicza ugrupowania.

Oburzeni

Podemos to nowa hiszpańska partia wyrosła z ruchu Oburzonych, który w maju 2011 roku zapoczątkował falę antyrządowych i antysystemowych protestów w Hiszpanii. W obliczu wysokiego bezrobocia wśród młodych i silnego upartyjnienia państwa, protestujący domagali się gruntownych zmian. Podemos - swą nazwą nawiązujący do słynnego hasła Baracka Obamy "Yes, we can" - miał stanowić odpowiedź na społeczne niezadowolenie.

Reklamy
Reklamy

Wśród wielu postulatów partii znalazło się m.in. anulowanie długu publicznego, poprawa warunków pracy, uniemożliwienie eksmisji z mieszkań. Hiszpańską partię często zestawia się z grecką Syrizą jako przykładami konsekwentnie lewicowych, antykapitalistycznych stronnictw, które zwyciężają w krajach najsilniej dotkniętych kryzysem.

Zdrada ideałów?

Podemos szturmem wdarł się na Hiszpańską scenę polityczną, dotychczas zdominowaną przez Partię Ludową oraz Partię Socjalistyczną. Młode, założone niewiele ponad rok temu ugrupowanie zdobyło 8% głosów w wyborach do Parlamentu Europejskiego, a pod koniec 2014 roku partia w sondażach osiągała wyniki powyżej 25% i wydawało się, że Podemos stanie się główną siłą polityczną w kraju. Jednak w ostatnich miesiącach entuzjazm i poparcie dla partii zmalały.

Reklamy

Juan Carlo Mondero przyczynę tego stanu dostrzega w zdradzie lewicowych ideałów i przejściem na centrowe pozycje. Jego zdaniem Podemos, który narodził się z obywatelskiego oburzenia i potrzeby radykalnej zmiany, całkiem zapomniał o swych korzeniach. Politycy przestali odpowiadać na potrzeby ludu, nagle przejęli język i ideologię partii głównego nurtu. Mondero swe odejście tłumaczy rozczarowaniem nową linią partii.

Przykrywka?

Politolodzy i publicyści zastanawiają się czy są to rzeczywiste powody jego rezygnacji. Mondero był bowiem w ostatnich miesiącach bohaterem skandalu. Padło na niego podejrzenie, że unikał płacenia podatków z sumy prawie 0,5 miliona euro, jaką podobno otrzymał za doradztwo rządowi Wenezueli i innych krajów Ameryki Łacińskiej.

Wybory

Czy Podemos jest w kryzysie i czy wyborcy rzeczywiście się od niego odwracają? Dowiemy się tego już wkrótce. Wybory samorządowe 24 maja i grudniowe wybory parlamentarne odpowiedzą czy w Hiszpanii będziemy mieli drugą Grecję.

Żródła: the Guardian, elpais.com #polityka zagraniczna #Hiszpania #wybory 2015