Przez kilka dni Polska wrzała, rozpalona doniesieniami o mianowaniu Marty Giermasińskiej na stanowisko wiceprezesa Energetyki Cieplnej w Skierniewicach. Wszystkie media podawały tę, bulwersującą opinię publiczną, informację.

Niedoświadczona wiceprezes

Młoda, 24-letnia kobieta bez doświadczenia w branży energetyki cieplnej po niecałym miesiącu pracy została powołana na stanowisko wiceprezesa spółki miejskiej Energetyka Cieplna w Skierniewicach. Informacja szybko obiegła cały kraj, a pikanterii i wytrawnego smaczku nadało sprawie jej partyjne tło. Nowa pani wiceprezes okazała się bowiem silnie powiązana z wysoko postawionymi osobistościami z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Reklamy
Reklamy

Jej życiowym partnerem jest sam wicemarszałek województwa łódzkiego, Dariusz Klimczak. W grę zostali uwikłani jeszcze inni, znani członkowie #PSL.

Reakcja Janusza Piechocińskiego

W środę dziennikarz Superstacji usiłował wydobyć z kilku osób komentarz do tej bulwersującej i zadziwiającej kariery, jednak jego wysiłki okazały się bezskuteczne - nikt nie chciał z nim rozmawiać o wiceprezes Marcie Giermasińskiej. Dopiero dzisiaj głos zabrał Janusz Piechociński, który w rozmowie z Moniką Olejnik na antenie Radia Zet przyznał, że "niektórzy zapomnieli, że są rzeczy dopuszczalne i niedopuszczalne. To jest rzecz niedopuszczalna i mam nadzieję, że wyciągną z tego wnioski." Zapowiedział też, że podczas swojego pobytu w województwie łódzkim będzie musiał wytłumaczyć niektórym "że coś takiego jest co najmniej niestosowne i będziemy mieli stosowne decyzje".

Reklamy

Tymczasem Energetyka Cieplna w Skierniewicach na swojej stronie internetowej zamieściła rezygnację Marty Giermasińskiej ze stanowiska.

Głowy pewnie nie polecą, ale coś udowodniliśmy

Kontrola społeczna dochodzi do głosu, jeżeli trzeba przywołać do porządku i przywrócić na właściwą ścieżkę różne niesubordynowane, krnąbrne i działające wbrew przyjętym regułom jednostki. Tym razem nasza reakcja była szybka, żywa i jednoznacznie piętnująca.

Wspólnymi siłami społeczeństwo polskie doprowadziło do ujawnienia, potępienia i przerwania rażąco nieprawidłowego procederu. Wprawdzie Piechociński wił się dzisiaj jak piskorz, aby nie obiecać Monice Olejnik podjęcia decyzji o utracie stanowisk przez kilku członków Polskiego Stronnictwa Ludowego, ale udowodniliśmy jedno. Szybka i bezkompromisowa reakcja społeczeństwa daje pozytywne efekty. Marta Giermasińska złożyła rezygnację i nie ma znaczenia, czy uczyniła to z własnej woli, czy też ktoś wytłumaczył jej, że tak trzeba postąpić. Grunt, że ustąpiła i sytuacja powróciła do normalności. O ile Giermasińska nie wypłynie za jakiś czas w innym miejscu na równie ciekawym stanowisku.

Źródła: EC Skierniewice, Radio Zet

#skandal