Sondaż Exit Poll zdecydowanie wskazuje, że Andrzej Duda zwyciężył w wyborach prezydenckich przy nadzwyczaj wysokiej frekwencji wyborczej. Różnica pomiędzy wynikami obu polityków jest wysoka. Wynosi około 4% - 6%. Co więc zwycięstwo reprezentanta #PiS oznacza dla Polski?

Przegrana Komorowskiego początkiem agonii Platformy Obywatelskiej

Oddając głos na Dudę, wyborcy równocześnie wyrazili swoją negację rządów PO. W normalnym kraju, przegrana w wyborach prezydenckich skutkuje tym, że premier rządu ogłasza dymisję, zaś jeszcze urzędujący prezydent rozpisuje przedterminowe wybory. Czy do tego dojdzie przed zaprzysiężeniem Andrzeja Dudy w dniu 6 sierpnia?

Z każdym miesiącem liczba zwolenników PO będzie stawała się coraz mniejsza.

Reklamy
Reklamy

Dlatego też jesienią PO może mieć nawet problemy z dostaniem się do Sejmu. Ponad 70% obecnych głosów, oddanych na Komorowskiego, stanowi wybór tak zwanego "mniejszego zła". W wyborach parlamentarnych wyborcy nie będą kierowali się taką zasadą.

W grę wchodzi jeszcze inny scenariusz, mianowicie - ogłoszenia stanu wyjątkowego na wypadek destabilizacji państwa. Czy służby specjalne mają na tyle sił, aby wzniecić pożar w kraju? Zwycięstwo Dudy stanowi bowiem zagrożenie dla ich status quo. Dojście do władzy partii Jarosława Kaczyńskiego rozpocznie się przede wszystkim czystkami w aparacie tych służb. W 2006 roku obywatele mogli poczuć smak praktyk lustracyjnych Macierewicza.

Kukiz dostanie wiatru w żagle

Rozpad Platformy Obywatelskiej ożywi siły popierające Kukiza. Jego partia stanie się jedyną realną opozycją w stosunku do PiS.

Reklamy

Tylko bowiem odcięcie się od Kaczyńskiego i Dudy da mu szansę na zbudowanie katolickiej formacji z ludzką twarzą. Jeśli retoryka polityczna Kukiza będzie jednak wpisywała się w styl Prawa i Sprawiedliwości, to jego elektorat zostanie wchłonięty przez stronę silniejszą. Kariera polityczna muzyka zostanie wówczas zakończona.

Na gruzach PO pojawią się dwie nowe partie - jedna lewicowa, druga - liberalna. Nie będą one jednak miały jakiegokolwiek znaczenia politycznego. Ich poparcie będzie oscylowało wokół 5% progu wyborczego.

SLD oraz PSL znikną ze sceny politycznej niezależnie od tego, czy scenariusz pokojowego oddania władzy przez PO będzie się realizował, czy też będzie miał miejsce scenariusz stanu wyjątkowego.

Katolicyzacja państwa w duchu "brunatnej fali"

Andrzej Duda zapowiedział podczas kampanii prezydenckiej to, iż będzie chciał zmienić Konstytucję RP, która narzuci na obywateli obowiązek szanowania religii katolickiej. Zapisy karne dotyczące tak zwanego obrażania uczuć religijnych zostaną zaostrzone.

Reklamy

System edukacji przekształci się w system wychowywania młodzieży w duchu wartości katolickich. Sale sądowe zapełnią się osobami oskarżanymi w procesach znieważania religii.

Skoro PiS od 2010 roku nieustannie powtarza tezę o zamachu smoleńskim, to po dojściu do władzy ją "udowodni". Po sprawnie przeprowadzonym dowodzie, wielu funkcjonariuszy Platformy Obywatelskiej znajdzie się w więzieniach albo w dobrodusznym geście dostaną szansę wyjazdu z kraju.

Morał

Społeczeństwo ukarało "platformerską mafię". To, że wybrało Dudę, świadczy o jego desperacji. Lata praktykowania "polityki ciepłej wody w kranie" przyniosły swoje żniwo w postaci wyniesienia do władzy sił brunatnych, apelujących o ewangelizację Polski.

Mimo wszystko jest nadzieja. Zwycięstwo Dudy ośmieli liberalne środowiska do wzmożonej aktywności tak, aby wystartować w najbliższych wyborach parlamentarnych. Obecne wybory precyzyjnie bowiem zdefiniowały przeciwnika pluralizmu, demokracji i sporu politycznego. #wybory parlamentarne #Andrzej Duda