Andrzej Duda został nowym prezydentem Polski. W niedzielę kandydat Prawa i Sprawiedliwości pokonał popieranego przez Platformę Obywatelską, Bronisława Komorowskiego. To duże zaskoczenie, biorąc pod uwagę ogromną popularność, jaką wśród Polaków cieszył się ustępujący prezydent. Komorowski jeszcze niedawno mógł liczyć na wsparcie ponad 60 procent rodaków. Niestety, wszystko zmieniło się w ciągu zaledwie kilku tygodni kampanii. #Andrzej Duda zdystansował Komorowskiego i to on zyskał największe poparcie głosujących w niedzielnych wyborach.

Polonia też zagłosowała

W głosowaniu brali udział nie tylko Polacy w kraju, ale również nasi rodacy, mieszkający na całym świecie.

Reklamy
Reklamy

Wybory odbyły się w ambasadach i konsulatach rozsianych na wszystkich kontynentach. Państwowa Komisja Wyborcza opublikowała dane, jakie spłynęły do urzędu z komisji wyborczych za granicą.

Polacy w Wielkiej Brytanii i Irlandii byli jednogłośni. W obu krajach wygrał Andrzej Duda. W Zjednoczonym Królestwie kandydat PiS zdobył 57,74 procent głosów, przy 42,26 procent, które uzyskał Komorowski. W Irlandii prezydent-elekt zyskał poparcie ponad 54 procent wyborców.

Komentatorów sceny politycznej nie zaskoczyło ogromne poparcie, jakim Duda cieszył się wśród amerykańskiej Polonii. Za oceanem zawsze wygrywają kandydaci prawicowi. I tym razem było podobnie. Dotychczasowy europoseł zdobył prawie 81 procent oddanych głosów. Bronisław Komorowski mógł zadowolić się słabym wynikiem prawie 19 procent.

Reklamy

W Kanadzie również wygrał Andrzej Duda, zyskując poparcie 76 procent wyborców.

Niemcy dla Komorowskiego, Francja dla Dudy

Prezydent Komorowski przekonał do siebie większość rodaków mieszkających za naszą zachodnią granicą. W Niemczech kandydat wspierany przez PO zdobył 53,08 procent głosów. Inaczej głosowali Polacy nad Sekwaną, którzy poparli Andrzeja Dudę. Imigranci we Francji wybrali kandydata PiS stosunkiem głosów 52,58 do 47,42.

W Belgii zdecydowanie zwyciężył Bronisław Komorowski, który uzyskał poparcie prawie 60 procent oddających głosy. Zwycięzca wyborów miał o 10 procent głosów mniej. Odwrotnie wyglądały wybory w Norwegii, gdzie wygrał Andrzej Duda, zdobywając o 15 procent głosów więcej od swojego kontrkandydata. #wybory prezydenckie #wybory 2015