Termin dotąd słabo rozpowszechniony antropokracja (w Polsce chyba poruszony zaledwie przez Michała Katafiasza i to w kontekście życia duchowego jednostki), czyli władza człowieka zostanie wkrótce szerzej rozpoznawalna na całym świecie. Szeroko znane stwierdzenie brytyjskiego premiera o demokracji, jako najgorszej formie rządów nie przestanie być aktualne, ale demokracja, rozumiana jako władza ludu zostanie w drodze ewolucji zastąpiona antropokracją.

Jakie czekają nas zmiany?

Pomimo tego, że ustroje demokratyczne wcale nie zdołały jeszcze zdominować społeczeństwa globalnego to jest to główny system rządów w najpotężniejszych państwach świata, które koncentrują bogactwa, jakimi dysponuje człowiek.

Reklamy
Reklamy

Przede wszystkim, więc są to państwa tzw. "Zachodu", czyli państwa na Starym Kontynencie oraz USA, Kanada, Japonia, Australia i Nowa Zelandia. Państwa te również dominują nad całym światem poziomem PKB per capita. Obejmują one tereny, gdzie rozpoczęła się najwcześniej rewolucja przemysłowa, a potem także jest etap postindustrialny i gdzie wytworzono technologie zdolne do wszczęcia przez ludzkość rewolucji technologicznej. Zmiana tożsamości ludzi, na którą w wielkiej mierze wpływa zmiana sposoby codziennego życia, spadek zaufania do polityki i polityków, zwiększający się dostęp do wiedzy, rosnący stopień laicyzacji społeczeństw, ogólny wzrost dobrobytu przy jednoczesnym pogłębianiu się nierówności społecznych musi w konsekwencji doprowadzić do zmiany sposobu podejmowania decyzji politycznych w najbardziej zaawansowanych technologicznie społeczeństwach, które już w przeszłości były prekursorami rozwoju.

Reklamy

Ta nieuchronna zmiana, będzie nosić nazwę antropokracji. Ukształtowany po Rewolucji Francuskiej (1789 r.) oraz dalej ewoluujący i scementowany porządek społeczny opary o konwenans polityczny XIX w. zostanie zastąpiony w wyniku sprzężenia zwrotnego, jakie obserwujemy pomiędzy rozwojem instytucji politycznych, a coraz powszechniejszym dostępem do zaawansowanych technologii, które stają się zarazem coraz tańsze.

Czym będzie antropokracja?

Podobnie jak demokracja, antropokracja będzie ułożeniem stosunków społecznych, ukształtowaniem układów i relacji władzy przy jednoczesnym całkowitym zaprzeczeniu idei demokracji przedstawicielskiej, w której "lud" potrzebował specjalnych przedstawicieli (posłowie, senatorowie) dla podejmowania decyzji politycznych kształtujących rzeczywistość społeczną i polityczną. Będzie to po prostu nowy porządek, nowy ustrój, zmieniający zupełnie to, co znaliśmy do tej pory. Ogrom wagi tych zmian będzie się też wiązał z wzrostem, obserwowanej, indywidualizacji życia człowieka Zachodu.

Reklamy

Przy jednoczesnej atomizacji społeczeństwa, dojdzie dzięki połączeniom sieciowym i wirtualnej rzeczywistości do realnego wzrostu partycypatywności jednostek w życiu politycznym, dzięki coraz głębszej świadomości politycznej. Parlamenty, izby, etc. Wszystko to zastąpione zostanie technokatyczną struktura umożliwiającą sprawne i płynne rozstrzyganie o woli każdego z ludzi. Czy decyzje będą podejmowane na zasadzie większości? Wątpliwe, zostanie wykreowane inne narzędzie, które pozwoli na uwzględnienie głosu pojedynczej osoby bez szkody dla realizacji projektów wpływających na życie globalnego społeczeństwa. Zresztą, co paradoksalne, dzięki globalizacji i kapitalizmowi, dzięki wzrostowi unifkacji procesów wiązanych z kapitalizmem, będziemy obserwować, już obserwujemy, kształtowanie się nomadycznej klasy społeczeństwa globalnego, kosmopolitycznego. W którym jednostki wiążą swoją tożsamość z określoną grupą społeczną, narodową czy etniczną już zaledwie na podstawie pamięci zbiorowej. Paradoks ów polega na tym, że internacjonalistyczne hasła komunistów, stają się prawdą w rzeczywistości świata zdominowanego polityką neoliberalizmu. Wspomniane wcześniej nierówności ekonomiczne i społeczne będą oczywiści narastać, bowiem klasa światowego prekariatu, przez wzgląd na wysoki zasób wiedzy i niskie możliwości kapitałowe stworzy wyraźny, wyraźniejszy aniżeli we wcześniejszych wiekach świat różnic dostrzegalnych dzięki ogromnemu kontrastowi w jakości życia. W sferze wpływu na rzeczywistość społeczno - polityczną zyskają miliardy, które będą upodmiotowione w rozumieniu wpływu na decyzje polityczne, ale pozostaną na marginesie przestrzeni własności, której pozycja ugruntuje się w rękach obecnie już znanych światowych potentatatów.

Czy to będzie Nowy Wspaniały Świat?

Nie, to będzie zaledwie kolejny etap rozwoju cywilizacji. Niemniej lepszy, aniżeli każdy wcześniejszy przed nim. Zagadnienie wyłaniającego się nowego porządku jest bardzo słabo opracowane we współczesnej literaturze naukowej, której twórcy zdają się stronić od odpowiedzi, stanowiącej swoiste faux pas w dobie postmodernizmu, na pytanie o to, jak ma wyglądać nasz świat w przyszłości? Szczególnie świat polityki, które zdaje się coraz bardziej rozwarstwiać i oddalać od życia szerokich rzesz ludzi, również w krajach rozwiniętych, gdzie dominuje demokracja liberalna. Czas, więc przygotować się na nieuniknioną zmianę i pomyśleć, jak ma wyglądać nasze ludzkie "jutro". #wybory parlamentarne #wybory prezydenckie #Parlament