Zgodnie z wyborczymi obietnicami nowy-stary premier Wielkiej Brytanii David Cameron przystępuje do zaostrzenia polityki wobec imigrantów. Ich zatrudnianie będzie przestępstwem, a do odpowiedzialności będą pociągani tak pracownicy, jak i pracodawcy. Wynagrodzenia nielegalnych imigrantów mogą być konfiskowane przez policję. Polacy w Wielkiej Brytanii nie są nielegalnymi imigrantami, a więc mogą odetchnąć z ulgą?

Niejasna przyszłość

#David Cameron, jak sam przyznaje, nie został ciepło przyjęty na trwającym obecnie szczycie Partnerstwa Wschodniego w Rydze. Liderzy państw europejskich zdają sobie sprawę, że premier Wielkiej Brytanii chce rozpocząć poważne dyskusje na temat radykalnej zmiany aktualnego kształtu Unii Europejskiej.

Reklamy
Reklamy

Zapewnił dziś, że jest w stanie zagwarantować Brytyjczykom lepsze warunki współpracy z kontynentem.

Chodzi mu oczywiście o ograniczenie swobodnego przepływu obywateli między krajami Unii, co dla wielu polityków jest nieakceptowalne. Nieskrępowana migracja była kluczową ideą Wspólnej Europy. Projekt nie będzie miał sensu, gdy z niej zrezygnujemy.

Cameron upiera się jednak, że zmiany, które proponuje, są wykonalne. Uważa, że jest w stanie dojść do porozumienia z najważniejszymi politykami Unii Europejskiej, przewodniczącym Komisji Europejskiej Jeanem-Claudem Junckerem i kanclerz Niemiec Angelą Merkel i że możliwy jest kompromis.

Co czeka imigrantów?

W przyszły czwartek dowiemy się czy i kiedy ogłoszone zostanie referendum w sprawie wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Reklamy

Zgodnie z obietnicami wyborczymi miało ono mieć miejsce w 2017 roku, bardzo możliwe jednak, że odbędzie się wcześniej. Czy Polacy powinni się tego obawiać?

David Cameron wspomniał na wczorajszym wystąpieniu, że Polacy walczyli razem z Brytyjczykami w Bitwie o Anglię i że należy im się szacunek. Nie ma co jednak liczyć, że przy politycznych decyzjach Cameron będzie kierował się sentymentami.

Wszystko wskazuje na to, że niestety niezależnie od przyszłotygodniowej decyzji sytuacja imigrantów na Wyspach bardzo się pogorszy. Albo Brytyjczycy zdecydują się na opuszczenie Unii Europejskiej, co pewnie pokrzyżuje plany wyjazdu wielu osób i utrudni życie tych, którzy już osiedli na Wyspach. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że David Cameron wynegocjuje nowe warunki członkostwa w Unii Europejskiej, co również nie oznacza nic dobrego dla Polaków. Będzie to z pewnością wiązało się z limitami w liczbie przyjmowanych imigrantów. Bardzo możliwe są też ograniczenia socjalne dla obcokrajowców. Premier Wielkiej Brytanii wspominał już o projekcie, zgodnie z którym dopiero po czterech latach obecności na Wyspach, przybysze będą mogli korzystać z większości praw i przywilejów obywateli.  

Wygląda na to, że decydenci Unii Europejskiej będą chcieli zachować wspólnotę, w której swobodnie przepływa kapitał i towary, ale już nie ludzie.

źródła: bbc, tvn24 #Unia Europejska