Powodem przesunięcia ciszy wyborczej jest incydent, do jakiego doszło w lokalu wyborczym w Kowalach w województwie śląskim. W trakcie głosowania w lokalu zmarła 80-letnia kobieta. Do zdarzenia doszło ok godz. 17.00. Na miejsce przybyła ekipa reanimacyjna, dlatego lokal został zamknięty na półtorej godziny. Z tego powodu Państwowa Komisja Wyborcza zdecydowała się przedłużyć głosowanie w zamkniętym lokalu o półtorej godziny.

Wydarzenie w lokalu wyborczym w Kowalach wpłynęło na decyzję o przedłużeniu ciszy wyborczej w całym kraju. Wyniki exit polls zostaną podane o godz 22.30. Nie oznacza to jednak, że głosowanie w całym kraju także potrwa dłużej.

Reklamy
Reklamy

Lokale zostaną zamknięte o godz. 21.00. Dłuższe głosowanie potrwa tylko w zamkniętym lokalu na Śląsku.

Zasłabła przed głosowaniem

Według informacji podanych przez TVN24 80-letnia kobieta zasłabła po wejściu do lokalu, jeszcze przed pobraniem karty do głosowania. Na miejsce przybyło pogotowie, jednak pomimo podjętej akcji reanimacyjnej kobieta zmarła. Sprawą śmierci w lokalu wyborczym zajmie się prokuratura.

"Na podstawie art. 47 par. 1. kodeksu wyborczego Obwodowa Komisja Wyborcza nr 14 w Kowalach gm. Skoczów uchwaliła, że w związku ze śmiercią wyborcy w lokalu wyborczym zarządziła przerwę w ponownym głosowaniu wyborczym na prezydenta Polski od godz 17.30 do godz 19.00., zatem cisza wyborcza zostaje przedłużona do 22.30" - poinformował w trakcie konferencji prasowej przedstawiciel Państwowej Komisji Wyborczej.

Reklamy

Nie wiadomo, ilu wyborców w Kowalach zdążyło oddać swój głos przed tragicznym wydarzeniem i zamknięciem w konsekwencji lokalu wyborczego. W samej miejscowości Kowale mieszka 611 mieszkańców. Uprawnionych do głosowania jest tam 536 osób. Trudno więc określić, jak przedłużenie głosowania wpłynie na frekwencję w tym lokalu wyborczym.

Cisza wyborcza - "anachroniczny przepis"

Przedłużenie ciszy wyborczej zostało przyjęte nerwowo przez polityków i dziennikarzy czekających na ogłoszenie wyników exit polls. Niektórzy, w tym niefortunnym wydarzeniu zaczęli doszukiwać się tzw. drugiego dna. Na takie spekulacje pozwolił sobie m.in. Jarosław Gowin. "Cisza wyborcza przedłużona. To znaczy, że będzie można głosować dłużej? Mordor kontratakuje" - napisał na Twitterze Jarosław Gowin.

Prof. Antoni Dudek na antenie TVN24 decyzję PKW skomentował jako absurd. Podkreślił, że wyniki z tego lokalu nie są w jakikolwiek sposób w stanie zmienić całości głosowania.  Jego zdaniem cisza wyborcza funkcjonująca w polskim prawie jest przepisem niepotrzebnym i nieprzystającym do obecnych czasów. "To jest kompletnie anachroniczny przepis" - powiedział Dudek. #wybory prezydenckie #wybory 2015