"Widzisz, ale facet nauczył ich, że on dzwoni i on im rozkazuje. I tak samo poszli, spalili budkę pod ambasadą, bo minister osobiście wymyślił taką... wiesz z takiego... "- miał powiedzieć szef #CBA Paweł Wojtunik w restauracji Sowa i Przyjaciele 4 czerwca 2014 roku.

"Taką koncepcję, tak, tak (...) "- odpowiedziała Elżbieta Bieńkowska, ówczesna minister infrastruktury i rozwoju.

Kolejne nagrania

Fragmenty rozmów opublikowane na stronie tygodnika "Do Rzeczy" przez Cezarego Gmyza mają dowodzić, że w czasie Marszu Niepodległości 11 listopada 2013 roku były minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz wydał policji polecenie spalenia budki pod rosyjską ambasadą.

Reklamy
Reklamy

Jego celem miało być zdyskredytowanie i skompromitowanie uczestników Marszu, którzy nie kryją się ze swymi antyrządowymi poglądami.

Mamy zatem ciąg dalszy afery podsłuchowej, która wybuchła 14 czerwca 2014 roku po opublikowaniu przez tygodnik "Wprost" stenogramów z rozmów polityków.

Co na to władza?

"Mówienie, że minister konstytucyjny w naszym kraju nawołuje do palenia jakiejkolwiek budki, to jest skandal. Ja w takie rzeczy nie wierzę" - stwierdziła w rozmowie z TVN24 Małgorzata Kidawa-Błońska, rzecznik rządu Ewy Kopacz. Dodała również, że sprawą powinna zająć się prokuratura i że błędem jest opieranie się na publikacji urywków rozmów zamieszczonych w gazetach.

Do treści publikacji odniósł się również dziś rano Bartłomiej Sienkiewicz - "Aż jestem zdziwiony, że nie zrobiono grafiki, na której z hubką i krzesiwem staram się podpalić ambasadę rosyjską.

Reklamy

To jest taki absurd (...) Jeśli państwo są ciekawi skąd się taki absurd wziął, to odsyłam do autora tych słów (czyli publicystów "Do Rzeczy" - przyp. red.). Ja mogę tylko powiedzieć, że to jest nieprawda i kłamstwo."

"To bzdura i absurd" - powiedział reporterom radia ZET szef CBA - "Nie można wyciągać wniosków na podstawie zlepionych czy pociętych i niekompletnych wypowiedzi."

Wpływ na kampanię

Według stenogramu spalenie budki to nie jedyny temat, który został poruszony w rozmowie Bieńkowskiej z Wojtunikiem. Ówczesna minister infrastruktury i rozwoju wspomina jeszcze o zaniedbaniach w Ministerstwie Gospodarki i problemach z zakupem pociągów Pendolino.

Warto zastanowić się czy publikacja odbije się na kampanii i czy zrazi wyborców do Bronisława Komorowskiego i środowiska Platformy Obywatelskiej. Publikację Cezarego Gmyza zamieszczoną na stronie "Do Rzeczy" trudno uznać za rozstrzygająca. Po pierwsze, to nie Bartłomiej Sienkiewicz przyznaje się do podpalenia. Po drugie, nie znamy kontekstu wypowiedzi Pawła Wojtunika i nie wiemy czy mówi o rzeczywistej decyzji byłego ministra czy - na przykład - odnosi się do podejrzeń, jakie na niego padały.

źródło: onet.pl, tvn24, radio ZET, Do Rzeczy #afera taśmowa