Prawie sami młodzi ludzie. Pod krakowskim Ratuszem, gdzie ustawiono scenę, zaczęli gromadzić się już po 17.00, choć początek wiecu zaplanowano na 18.00. "Trzeba zająć strategiczne miejsce, żeby być blisko Korwina" - mówi młody chłopak w partyjnej koszulce. "Dlaczego go popieram? Bo według mnie, to jedyny facet, który może coś tutaj zmienić. Nie boi się i wali prawdę między oczy. Cała reszta to cieniasy" - deklaruje. "Eee… Kukiz i Braun też są okej, ale Korwin jest politykiem i ma doświadczenie - dodaje jego kolega.

Mamy najpiękniejsze i najmądrzejsze kobiety na świecie

Krakowski wiec prowadziła Agata Banasik, prezes małopolskich struktur partii KORWiN.

Reklamy
Reklamy

Kobieta, którą #Janusz Korwin-Mikke nosi na rękach. W oczekiwaniu na przyjazd lidera przemawiali: Konrad Berkowicz, rzecznik prasowy kampanii prezydenckiej i poseł #Przemysław Wipler. "Polacy zasługują na więcej!" - grzmiał ze sceny Berkowicz. "My chcemy, żeby państwo przestało nam przeszkadzać!". Odniósł się także do nieprawdziwych jego zdaniem opinii, jakoby Janusz Korwin-Mikke nie lubił kobiet: "My mamy w Polsce najpiękniejsze i najmądrzejsze kobiety na świecie!".

Poseł Wipler skupił się przede wszystkim na krytykowaniu rządu Ewy Kopacz: "Wiecie, że pani Kopacz jest teraz niedaleko nas? Na krakowskich Plantach? Może nas usłyszy. Janusz Korwin Mikke, to facet, który zagoni ją do roboty! (…) Oni wprawdzie pójdą siedzieć, ale prezes mówi, że w więzieniu też będą pracować. Nie będą za darmo dostawać jedzenia!"

Odciąć ryje od koryta

Janusz Korwin Mikke pojawił się na scenie kilkanaście minut po 18.00.

Reklamy

Przywitano go gorącymi brawami i okrzykami: "Korwin!, Korwin!". "Pan prezydent Komorowski ma za sobą sondaże, a my mamy za sobą ludzi!" - odpowiedział. Jego zdaniem "obecne państwo jest jak zła macocha", która niby się opiekuje, ale robi to bardzo źle. Skrytykował socjalizm i zacytował rosyjskiego poetę Władimira Majakowskiego, który twierdził, iż "w socjalizmie jednostka jest niczym". "Oni nas traktują jak niewolników!" - przekonywał. "Trzeba odciąć te ryje od koryta!" Przemowę Janusza Korwin-Mikkego przerwał nagle młody człowiek: "Ja jestem wnukiem Pagaczewskiego, autora "Porwania Baltazara Gąbki". I chciałem tylko powiedzieć, że pana popieram!" Został nagrodzony gromkimi brawami. Korwin-Mikke podziękował wzruszony. Zadeklarował, że kiedy zostanie prezydentem "zbuduje państwo od nowa". "Musimy mieć państwo, które się od nas odpieprzy! Państwo, które nie wtrąca się w prywatne życie obywateli! - podsumował.

Zobacz>>> Janusz Korwin-Mikke pozywa Andrzeja Dudę

Zobacz>>> Kaczyński o Korwin-Mikkem: To patologia, klaun, cyrkowiec  #wybory prezydenckie