Pojawiają się pierwsze informacje o bezprawnych naciskach i przygotowaniach do sfałszowania wyborów prezydenckich.W różnych zakątkach kraju, "czynownicy" z mozołem budują podstawę przyszłego, wyborczego zwycięstwa prezydenta Komorowskiego.

Tylko ludzie prezydenta mają prawo liczyć głosy

Dla przykładu, w Aleksandrowie Łódzkim doszło do nieprawidłowości przy losowaniu członków komisji wyborczej. Ponieważ była duża liczba chętnych do zasiadania w komisji, według ordynacji wyborczej należało przeprowadzić losowanie. Jak zauważyli obserwatorzy z nowopowstałego Ruchu Kontroli Wyborów (RKW), niektóre koperty z nazwiskami kandydatów miały zagięte rogi.

Reklamy
Reklamy

Po interwencji obserwatorów i otwarciu kopert okazało się, że we wszystkich oznakowanych w ten sposób kopertach były nazwiska członków komitetu Bronisława Komorowskiego. Dzięki oszustwu żadna z osób pochodząca z komitetu wyborczego prezydenta nie odpadła w losowaniu. Jakby tego było mało, w gminie Jaktorów (woj. mazowieckie) takie samo losowanie odbyło się w tajemnicy. Gdy przedstawiciel RKW złożył w gminie Jaktorów zapytanie o termin losowania członków komisji wyborczej, odpowiedź otrzymał po zakończeniu losowania. Urzędnik gminy zadzwonił 20 kwietnia, dwie godziny po losowaniu z informacją, że wydarzenie właśnie się odbyło. Informowanie o godzinie 14.00, że o 12.00 miało miejsce losowanie, przypomina raczej kiepski żart, a nie działanie przedstawiciela państwowej instytucji. W obu przypadkach RKW złożyło zawiadomienie do organów ścigania oraz komisarza wyborczego.

Reklamy

Przykładów nieprawidłowości i potencjalnego przygotowywania się do fałszowania wyborów jest więcej.

System "Źródło"- źródłem błędów

Oszustwa przy wprowadzaniu do komisji wyborczych ludzi lojalnych wobec Bronisława Komorowskiego, to nic w porównaniu z tym, co szykują nam twórcy nowego programu komputerowego o nazwie "Źródło". Pisałem o nim już w marcu, zastanawiając się, czy wybory prezydenckie będą sfałszowane. Pierwszego marca MSW uruchomiło nowy System Rejestrów Państwowych, właśnie o nazwie "Źródło". Już pierwsze dni jego funkcjonowania zaowocowały problemami z wydawaniem przez gminy aktów zgonów i dowodów osobistych. Błędy w funkcjonowaniu oprogramowania zgłosiła jedna trzecia gmin.

Czy ktoś kontroluje "Źródło" polskiej demokracji?

Według informatyków istnieje realne zagrożenie, że w wyniku błędów systemu komputerowego powstaną liczne problemy. Może się zdarzyć, że zmarłe osoby będą zakwalifikowane do głosowania w wyborach, natomiast znikną z rejestru ci, którzy będą chcieli w rzeczywistości oddać swój głos.

Reklamy

Ponadto, niektóre osoby będą mogły pojawić się w spisach wyborczych w więcej niż jednym miejscu, co umożliwi im wielokrotne głosowanie. Ten problem, sam w sobie niesie ogromne konsekwencje. Może spowodować chaos na ogromną skalę i uniemożliwi wielu Polakom branie udziału w wyborze swojego reprezentanta na urząd prezydenta i przedstawicieli do parlamentu. Sytuacja przedstawia się jeszcze gorzej, jeśli wziąć pod uwagę podejrzenie, że cały ten bałagan nie jest przypadkowy. Rewolucyjne zmiany w systemie gromadzenia danych na temat obywateli, są robione akurat po kompromitujących wyborach regionalnych, a na chwilę przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi. Trudno sobie wyobrazić gorszy czas na dokonywanie nawet niewielkich zmian w systemie obsługującym wybory. Można zaryzykować twierdzenie, iż w wyniku usterek powstanie chaos, który stanie się idealną zasłoną dymną. Będzie to wymarzony system maskujący dla potencjalnych oszustw wyborczych, jeśli takie są zaplanowane. Cała sytuacja została zaprojektowana tak, by wszystko wyglądało na typową dla polskiej administracji niekompetencję i bałagan. Tymczasem, najprawdopodobniej będziemy świadkami cichego zamachu na polską demokrację. Należy poważnie brać pod uwagę, że aktualnie rządzący politycy przygotowują się do utrzymania władzy, nawet za cenę pogwałcenia zasad demokracji.

>>>>CZYTAJ TEŻ 

Padły serwery przyjmujące zgłoszenia do głosowania korespondencyjnego

 III RP nie istnieje. Państwo Polskie jest tworem telewizyjnym i prasowym #wybory prezydenckie #wybory 2015