Po przemówieniu wygłoszonym przez szefa FBI w muzeum Holocaustu w Waszyngtonie, o którym pisaliśmy wcześniej na stronie Blasting News, Polska bezskuteczne domaga się przeprosin za zawarte w nich sugestie, że jest współwinna masowej zagładzie Żydów podczas II wojny światowej. Tymczasem okazuje się, że tekst przeprosin został przygotowany, jednak na upublicznienie go administracja Białego Domu nie wyraziła zgody.

Comey z FBI żałuje, ale nie przeprasza

Po zamieszczeniu w dzienniku Washington Post przeredagowanego przemówienia Jamesa Comeya z 15 kwietnia, które wygłosił w Muzeum Holocaustu tłumacząc, dlaczego polecił każdemu podwładnemu je odwiedzić, przez Polskę przeszła fala oburzenia.

Reklamy
Reklamy

Politycy zgodnie domagali się podjęcia stosownych kroków w tej sprawie. Oficjalne stanowisko kraju przedstawił Grzegorz Schetyna, domagając się od Stanów Zjednoczonych oficjalnych przeprosin za sugerowanie współodpowiedzialności za #Holocaust. Do tej pory doczekaliśmy się dwóch reakcji ze strony szefa FBI. Po raz pierwszy publicznie odniósł się do swoich słów, odpowiadając na pytanie zadane przez dziennikarza w czasie pobytu w Knoxville. Powiedział wtedy, iż żałuje, że wymienił nazwy państw, jednak słowa przeprosin nie padły, za to pojawiło się stwierdzenie, że i wśród Polaków byli kolaboranci.

Comey: Państwo polskie nie ponosi odpowiedzialności. Schetyna: To kończy sprawę

W środę 22.04.2015 szef FBI wypowiedział się po raz drugi. Spotkał się w tej sprawie z ambasadorem RP w #USA.

Reklamy

Podczas spotkania James Comey przekazał ambasadorowi odręczny list, w którym znalazły się następujące zdania: "Żałuję, że powiązałem Polskę z Niemcami, gdyż Polska została zaatakowana i była okupowana przez Niemcy. Państwo polskie nie ponosi odpowiedzialności za okrucieństwa, których dopuszczali się naziści". Grzegorz Schetyna to wydarzenie skomentował zdaniem: "To kończy sprawę".

Biały Dom: nie przepraszać, nie drażnić Izraela?

Słowo "przepraszam" nie padło i już nie padnie w ogóle. Tymczasem Gazeta Wyborcza podała, że tekst przeprosin został opracowany przez jeden z departamentów USA. James Comey miał w nim powiedzieć: "Upamiętniając 6 milionów żydowskich ofiar Holocaustu, źle się wyraziłem, opisując kontekst tamtych wydarzeń. W pełni zdaję sobie sprawę, że winowajcą nie jest Polska, która została zniszczona, była okupowana, zniewolona i sterroryzowana". Dlaczego tekst nie został wygłoszony? Według Gazety Wyborczej administracja Obamy zablokowała go z ostrożności: nie chce być uznana za wroga Żydów, ponieważ i bez tego Izrael uważa ją za niezbyt sobie przyjazną.

>>> Zobacz: Wypowiedź szefa FBI to rozmyślna zagrywka?

Źródło: TVN24, Gazeta Wyborcza