Niedawna wypowiedź szefa FBI w Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie głęboko poruszyła Polaków. Z wygłoszonego tam przez Jamesa Comeya przemówienia wynika, że nasz naród jest współodpowiedzialny za wymordowanie milionów Żydów w czasie II wojny światowej.

Holocaust - najstraszliwszy pokaz bestialstwa

15.04.2015 roku szef FBI był obecny w Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie, gdzie wygłosił przemówienie, które zostało potem przeredagowane i zamieszczone na łamach dziennika The Washington Post. James Comey powiedział w nim, że jako potomek irlandzkich katolików, będąc nastolatkiem, często powracał w myślach do Holocaustu, który skłaniał go do zastanawiania się nad sensem życia i cierpienia oraz stał się przeszkodą do wiary.

Reklamy
Reklamy

Szef FBI uważa, że zagłada Żydów w czasie II wojny światowej była "najbardziej przerażającą demonstracją bestialstwa w historii świata, dlatego, m.in., polecił wszystkim nowym agentom FBI obowiązkowe odwiedzenie Muzeum. Trudno się z tymi słowami nie zgodzić. Ale Comey dostrzega jeszcze jeden aspekt Holocaustu.

Dobrzy ludzie pomogli zabić miliony - szef FBI o Polakach

Była to również, zdaniem szefa FBI, najbardziej przerażająca demonstracja zdolności do zła i kapitulacji moralnej w historii człowieczeństwa. I tu dochodzimy do niedopuszczalnych, świadczących o niewiedzy lub złej woli obraźliwych dla narodu polskiego słów: "Chociaż rzeź była prowadzona przez ludzi chorych i złych (…), to dołączyli do nich i naśladowali ich ludzie, którzy kochali swoje rodziny, nosili zupę choremu sąsiadowi, chodzili do kościoła i wspierali cele charytatywne.

Reklamy

Dobrzy ludzie pomogli zabić miliony". Według Comey'a z Holocaustu można wyciągnąć wniosek, że - poddając się władzy grupy - ludzie są zdolni do zrezygnowania z indywidualnej moralności i zrobienia praktycznie wszystkiego.

"Mordercy i ich wspólnicy z Niemiec, Polski, Węgier i wielu, wielu innych miejsc w swoim mniemaniu nie zrobili niczego złego. Przekonali tylko siebie do uczynienia tego, co było słuszne, co musieli zrobić" - podsumował szef FBI, zrównując praktycznie morderców z ofiarami.

Comey powiedział tylko o uleganiu rządzącym, nie wspomniał nawet słowem o okupacji hitlerowskiej, nic nie powiedział o obozach koncentracyjnych, stworzonych przez nazistowskie Niemcy, o masowej zagładzie, która była ich dziełem. Ograniczył się tylko do stwierdzenia, że Polacy i Węgrzy patrzyli na to, co się dzieje, ale nie dostrzegali zła.

Szef FBI powinien wystosować sprostowanie i przeprosić za obraźliwe słowa

Na wypowiedź Jamesa Comey'a zareagowało wielu polityków. Ambasador RP w #USA Ryszard Schnepf wystosował do szefa FBI list protestacyjny (a jego kopię do The Washington Post z nadzieją opublikowania), żądając sprostowania.

Reklamy

Napisał w nim również dokładniej, czym była okupacja hitlerowska w Polsce i jaką postawę przyjmowała wobec niej większość społeczeństwa polskiego.

Marcin Wojciechowski, rzecznik MSZ, poinformował, że w związku z kontrowersyjną wypowiedzią do MSZ zostanie wezwany ambasador USA Stephen Mull, czego domagają się polscy politycy.

Adam Jarubas zażądał od prezydenta Bronisława Komorowskiego i ministra MSZ Grzegorza Schetyny wystąpienia do szefa FBI z żądaniem przeprosin. Janusz Palikot natomiast zapowiedział skierowanie w tej sprawie listu do Baracka Obamy.

>>> Zobacz: Niemcy powinny więcej płacić na nauczanie języka polskiego

Źródło: washingtonpost.com #polityka zagraniczna #Holocaust