Wszystko wskazuje na to, że sytuacja polityczna kształtuje się coraz dynamiczniej. Jak wynika z najnowszego sondażu IBRIS przeprowadzonego na zlecenie "Rzeczpospolitej", SLD nie dostałoby się do parlamentu. Gdyby wybory odbyły się w ubiegłą niedzielę, na pierwszym miejscu uplasowałaby się Platforma Obywatelska, na którą zagłosowałoby 37 proc. ankietowanych (wzrost o 1 pkt proc.). Drugie miejsce zajęłoby Prawo i Sprawiedliwość z 32-procentowym poparciem (również wzrost o 1 pkt proc.). 5-procentowym poparciem cieszą się z kolei Polskie Stronnictwo Ludowe (spadek o 1 pkt proc.) oraz - wciąż niezarejestrowana - partia KORWiN (wzrost o 1 pkt proc.).

Partia Leszka Millera mogłaby liczyć na zaledwie 4 proc. poparcia.

Paweł Kukiz zdobywa ponad 10%

Równie zaskakujący jest sondaż uliczny przeprowadzony przez portal ewybory.eu w dniach 14-27 kwietnia, na grupie 10 000 osób. Według niego nieunikniona byłaby druga tura wyborów prezydenckich. Pierwsze miejsce zająłby obecny prezydent, z wynikiem 40,56%. Tuż za nim uplasował się Andrzej Duda, zdobywając 31,5% głosów. Jednak największą niespodzianką jest wynik Pawła Kukiza, który pierwszy raz przekroczył barierę 10%, zdobywając 10,38% głosów ankietowanych. Dalej znajdują się: Janusz Korwin-Mikke (5,71%), Magdalena Ogórek (5,45%), Janusz Palikot (3,11%), Marian Kowalski (1,38%), Adam Jarubas (1,21%), Grzegorz Braun, który zasłynął ostatnio swoim wywiadem w "Polityce przy Kawie" (0,51%), Jacek Wilk (0,16%) oraz Paweł Tanajno (0,03%).

Trzeba również pamiętać, że sondaże nie uwzględniają głosów polonii, co powoduje, że realne poparcie może znacznie odbiegać od prezentowanych wyników (zwłaszcza na korzyść kandydatów antysystemowych).

#Paweł Kukiz - mimo dobrego wyniku sondażowego - nie zamierza spoczywać na laurach. Niedawno opublikował pierwszy spot wyborczy, w którym odnosi się do słów marszałka Józefa Piłsudskiego z 5 września 1924 roku. Marszałek stwierdza w nim: "Zasadniczym postulatem w stosunku jest zawsze umowa i lojalne tej umowy dotrzymywanie (...) I gdybyż wzajemnie, lojalnie je dotrzymywano, jakżeby inaczej życie wyglądało". Kukiz twierdzi w swoim spocie, że obecna sytuacja Polski jest podobna - brak w niej szacunku, a obywatelom brakuje solidarności. Jak dodaje: "Musimy uwierzyć w siebie i sobie zaufać, bo Polska to nasz największy skarb".


Wybory prezydenckie odbędą się już 10 maja.