W swoim programie wyborczym #Magdalena Ogórek zapowiedziała, że chce rozdziału Kościoła od państwa: "W mojej Polsce sprawa wiary, wyznania i sumienia będzie sprawą osobistą każdego obywatela, bo tak rozumiem wolność. (...) Będę broniła wierzących, niewierzących za każdym razem, gdy państwo będzie ingerowało w ich przekonania".

Sfer religii i polityki mieszać nie można

Abstrahując od powyższych słów Magdaleny Ogórek dotyczących rozdziału Kościoła od państwa, jest sens w tym, żeby sfer religii i polityki nie mieszać. Zgodziłabym się z nią, gdyby skończyła wyłącznie na tym. Bo i owszem, sprawy ściśle religijne tj. wyznawanie wiary, akty kultu czy sakramenty nie leżą w gestii państwa, chyba że naruszają podstawowe wymogi porządku publicznego, ale nawet w tej kwestii Kościół porozumiewa się z (państwową przecież) policją, która pomaga np.

Reklamy
Reklamy

zorganizować ruch podczas uroczystej procesji.

Pokrótce przeanalizujmy jednak słowa Magdaleny Ogórek o rozdzieleniu Kościoła od państwa, które nie mają racji bytu. Uwaga (!) - nie tylko w "katolickiej" Polsce ale wszędzie.

Rozdział Kościoła od państwa nie jest możliwy

Uczestniczę w życiu państwa i życiu Kościoła świadomie oraz dobrowolnie od 16. roku życia. Doświadczenie i logiczne myślenie pozwala na wnioski, iż zdrowy człowiek nie rozdwoi sobie jaźni. Wiele praw państwowych wniesionych do Polski dziś narusza prawo Boże, zatem chcąc nie chcąc katolik lekarz może odmówić aborcji, a katoliczka farmaceutka może odmówić sprzedaży tabletek "dzień po", bo ma prawo do wolności sumienia. Tym sposobem, jak i wieloma innymi, sprawy Kościoła i państwa są ze sobą nierozerwalnie ściśle związane. Państwo tworzą ludzie. 


Po tych przykładach pytam: skoro Magdalena Ogórek chce bronić wierzących i niewierzących, to jak stanie po stronie i lekarza i farmaceutki oraz ich klientów? Po drugie, zauważmy, że sprawa wiary, wyznania i sumienia nigdy nie będzie sprawą osobistą każdego obywatela, a właśnie o to chce zabiegać kandydatka na prezydenta. W jaki sposób, skoro w każdej sytuacji życia człowiek opowiada się za wartościami, którymi żyje?

Ponadto, wszyscy chrześcijanie i niewierzący uczestniczą w zarządzaniu sprawami publicznymi a poprzez głosowanie, czy też uczestnictwo bezpośrednie w polityce, przyczyniają się do określania kierunków polityki i prawodawstwa w swoim państwie.

Reklamy

Dlatego postulat Magdaleny Ogórek, by rozdzielić Kościół od państwa nie jest możliwy do spełnienia.

CZYTAJ TEŻ: Program wyborczy Magdaleny Ogórek: jakie poglądy ma kandydatka SLD? #wybory prezydenckie #kościół