Oczywiście jest to "wyciek" i proszę potraktować te informacje z dozą rezerwy. Jednak studiując lekturę, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że w razie konfliktu tak właśnie może być.

Co prawda na razie nic nie wskazuje na to, aby miała wybuchnąć wojna polsko-rosyjska, jeśli jednak tak się stanie, gotowe są listy urzędników czternastu ministerstw. Z każdego ministerstwa zostanie ewakuowanych od 98 do 168 osób wraz z rodzinami. Co ciekawe, na liście nie ma przedstawicieli Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN) oraz Ministerstwa Sportu - jak widać uznano je za mniej ważne dla funkcjonowania państwa. Oczywiście nie trzeba pisać, że plan ewakuacji obejmuje przede wszystkim prezydenta, premiera, ministrów i wiceministrów każdego resortu. Jednak, oprócz tego, planem ewakuacji objęci są także funkcjonariusze BOR, a także kierownictwo ABW i CBA. Nie zapomniano również o ważnych osobistościach z Agencji Wywiadu, Służby Wywiadu Wojskowego oraz Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Jeśli w Polsce wybuchnie wojna, państwo zadba o bezpieczeństwo - czyli ewakuację - kierownictwa NBP i agend rządowych, na przykład Państwowej Agencji Atomistyki. To kolejna ciekawostka - w razie wybuchu konfliktu nie przewiduje się ewakuacji nikogo z Polskiej Akademii Nauk. Jak widać jest ona również uznana za mniej istotną.

O ilu ludzi dba państwo?

Jak pokazuje ten wyciek, każdy uznany za "godnego ewakuacji" otrzyma formularz, na którym ma wypisać nazwiska maksymalnie czterech osób, które zostaną ewakuowane wraz z nim. Jako że na liście znajdują się 3843 nazwiska, przyjmując, że każdy bierze czterech członków rodziny otrzymujemy 15327 osób, którym państwo polskie zapewni: paszport dyplomatyczny (co wiąże się z immunitetem dla posiadacza), specjalny identyfikator (niebieski - ewakuacja lotnicza, czerwony - lądowa), który zawiera takie dane jak grupa krwi, a także stopień VIP - od A do C. Litera A oznacza najważniejsze osoby w państwie, C - urzędników i funkcjonariuszy. Ewakuacja ma odbywać się alfabetycznie, czyli najpierw grupa A, potem B, na końcu - C. Każdy ewakuowany ma otrzymać rezerwę pieniężną w wysokości 950 euro - czyli ponad 3800 złotych oraz telefon z nową kartą SIM, działający w sieci T-Mobile. Wierzyć czy nie? Nawet jeżeli "wyciek" okazałby się żartem z okazji 1 kwietnia, to plan taki jest bardzo prawdopodobny.

#wojsko polskie #Rosja