Ku uciesze wszystkich niezdecydowanych wyborców - i być może ku uciesze niektórych sztabów wyborczych - ruszył Latarnik Wyborczy 2015. Cóż to takiego? Niektórzy z Was z pewnością natknęli się na Facebooku na publikowane przez znajomych wyniki Latarnika, czyli aplikację internetową, która pozwala porównać własne poglądy z poglądami kandydatów na prezydenta w wyborach z 10 maja 2015 roku.

Vote smarty - czyli, po co nam Latarnik Wyborczy?

Nazwa Latarnik Wyborczy nie jest przypadkowa. Po odpowiedzeniu na pytania znajdujące się na stronie Latarnika, można doznać prawdziwego oświecenia! I nie chodzi tu tylko o porównanie własnych poglądów z poglądami kandydatów, startujących w nadchodzących wyborach prezydenckich. Już w pierwszych pytaniach można dowiedzieć się czym jest sejm i senat (liczne sondy uliczne publikowane w telewizji wskazują na to, że wiedza na ten temat nie jest powszechna). Dla niektórych wejście na stronę Latarnika będzie pierwszą okazją do tego, aby w końcu dowiedzieć się, kto startuje w wyborach na prezydenta RP. I tu znowu śmiem twierdzić, że Polacy - zbyt zajęci codziennym kombinowaniem - na dwa tygodnie przed wyborami nadal nie wiedzą, kto w nich startuje. Zagłębiając się w dalsze zakładki Latarnika Wyborczego dowiemy się też, jaka jest dokładna data nadchodzących wyborów prezydenckich. Celem strony, jest szerzenie tzw. świadomego głosowania, czyli z angielska ładnie brzmiącego vote smart. I faktycznie trzeba przyznać, że cel ten pomysłodawcom Latarnika udało się osiągnąć. W 2014 roku przed wyborami do Parlamentu Europejskiego z aplikacji skorzystało ponad 200 tys. użytkowników. Inne powody, dla których aplikacja ta jest smart? Proszę bardzo - nasze odpowiedzi są porównywane z udzielonymi wcześniej wprowadzonymi do systemu wskazaniami kandydatów. Po zakończeniu testu automatycznie generowany jest wynik w postaci listy kandydatów uszeregowanych według procentowej zgodności z odpowiedziami użytkownika.

W czym tkwi sukces Latarnika Wyborczego?

Uwielbiamy rozwiązywać quizy! Świadczy o tym m.in. ich popularność na Facebooku. I chociaż ciężko przyznać się do tego, że straciliśmy czas na rozwiązywanie durnego testu, to jednak faktem jest, że po cichu je robimy. Za przykład może posłużyć opublikowany w Dzień Ziemi, czyli 22 kwietnia 2015, quiz Doodle Google. Metoda dogadza więc naszemu małpiemu rozumkowi (bez obrazy dla małp), który daje wciągnąć się w zabawę. Jeżeli zabawa skutkuje pogłębieniem wiedzy na temat otaczającej nas rzeczywistości społeczno-ekonomiczno-politycznej to - dlaczego nie! Z pewnością jest to lepszy sposób na poznanie poglądów konkretnych kandydatów na prezydenta niż zagłębianie się w sondaże przedwyborcze.

Zobacz >>> Wybory prezydenckie 2015: kto dostanie się do drugiej tury? 

źródło: latarnikwyborczy.pl  #wybory prezydenckie #wybory 2015