Mija 5 lat od katastrofy w Smoleńsku. 10 kwietnia 2010 roku o godzinie 8:41 czasu środkowoeuropejskiego letniego zginęło w niej 96 osób - pasażerów i załogi polskiego samolotu rządowego - z prezydentem Lechem Kaczyńskim.

Katastrofa smoleńska - silne emocje Polaków

Dokładnie pamiętam zaskoczenie i niedowierzanie po usłyszeniu wiadomości o tym wydarzeniu, którą telefonicznie przekazała mi znajoma. Pamiętam ból i poczucie współczucia dla rodzin tragicznie zmarłych, kiedy już nie można było brać pod uwagę żadnej pomyłki. Pamiętam gniew i rozgoryczenie, że coś takiego mogło się w ogóle wydarzyć. Ale pamiętam też nadzieję.

Reklamy
Reklamy

Wtedy naiwnie wydawało mi się, że ta tragedia połączy Polaków, że wreszcie, chociaż na pewien czas, skończą się kłótnie i wzajemne obwinianie się o wszystkie niedociągnięcia.

Tak się jednak nie stało. Już niedługo później z błędu wyprowadził mnie sąsiad, głosząc teorię spiskową, której potwierdzeniem miał być uścisk Putina i Tuska na miejscu katastrofy. Jeszcze ciała tragicznie zmarłych nie zostały oddane ziemi, kiedy ruszyła polityczna machina, która kręci się już tyle lat, i nie sposób jej zatrzymać.

5. rocznica katastrofy smoleńskiej - nowe stenogramy i fakty nie wszystkich zaskakują

Dlatego jakoś dziwnie oczywiste było dla mnie pojawienie się nowej sensacji tuż przed kolejną rocznicą wydarzeń. Trzeba przecież tę diabelską machinę utrzymać w ruchu, koło zamachowe napędzić - chociaż, kto wie, czy to już nie jest perpetum mobile.

Reklamy

Tym razem funkcję napędzającą mają spełnić dokładniejsze o 1/3 odczyty zapisów rozmów w kokpicie, które w postaci wycieków z prokuratury stały się dostępne prasie.

W czyim interesie leży ich ujawnienie? Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że w interesie PO, bo w świetle odczytów wersja zamachu upada. Ale przecież łatwe do przewidzenia były zarzuty przeciwników partii rządzącej o cyniczne wykorzystywanie ich w trwającej kampanii prezydenckiej.

Jaki sens ma ujawnienie kolejnego odczytu zapisu ostatnich chwil w kokpicie Tupolewa? Czy i komu przybliży prawdę o tragicznym wydarzeniu sprzed pięciu lat? Czy w ogóle o sprawiedliwość tu idzie i o poszerzenie wiedzy o tym, jak było naprawdę w ten fatalny ranek 10.04.2010 roku? Przecież Polacy dawno już wiedzą, jak było. Szczególnie ci, w których interesie leży granie na uczuciach współrodaków, żeby wykorzystać je do realizacji własnych planów

Ciszej nad tą trumną

To nieomal dosłowne kroczenie do celu po trupach napawa obrzydzeniem.

Reklamy

Jak wielu Polaków, jestem już zmęczona takim stawianiem sprawy. Nie jestem autorytetem i nie czuję się upoważniona do pouczania kogokolwiek. Ale mam już zwyczajnie dość tego wrzasku i wzajemnego obrzucania się winą, cynicznego wykorzystywania tragedii do własnych interesów, sączenia jadu, którego zapasy się nie kończą. Zastanawiam się, czy nadejdzie czas, aby się wreszcie zacząć zachowywać ciszej nad tą trumną...

>>> ZOBACZ: Stenogramy TU-154. Skąd są i po co je ujawniono? #polityka zagraniczna #Rosja #katastrofa smoleńska