#Janusz Palikot objawił się kilka lat temu jako zjawisko. Odważny, bezkompromisowy, kontrowersyjny. Odszedł z Platformy Obywatelskiej by założyć własną partię. Realizować własny, odważny, inny niż w przypadku istniejących partii politycznych program.

Janusz Palikot to urodzony w 1964 roku w Biłgoraju - przedsiębiorca, polityk, poseł na Sejm trzech kadencji. W październiku 2010 zapowiedział rezygnację z członkostwa w PO. Miał plany założenia własnej partii politycznej. Zapowiedział też złożenie mandatu poselskiego. Z członkostwa w klubie i partii zrezygnował. Mandat poselski złożył w styczniu 2011.

Ruch Palikota

W październiku 2010 powstało popierające go stowarzyszenie "Ruch Poparcia Palikota".

Reklamy
Reklamy

Następnie partia Ruch Poparcia. Później złożono wniosek o rejestrację nowej partii - Ruch Palikota. Sam Palikot został wybrany na jej przewodniczącego.

Program wyborczy

Podoba mi się program wyborczy Janusza Palikota. Jako że jestem zdania, że prezydent Bronisław Komorowski nie jest prezydentem na miarę naszego kraju i naszych czasów, jak i jestem pewien, że jego główny kontrkandydat, Andrzej Duda, nie jest odpowiedni, gotowy, nie jest doświadczony by taką funkcję sprawować – o innych kandydatach nie wspominając – będę głosował na Janusza Palikota.   

"#Bronisław Komorowski pójdzie na polowanie na wilki, zastrzelimy Jarosława Kaczyńskiego, wypatroszymy i skórę wystawimy na sprzedaż" - powiedział Palikot podczas wieczoru wyborczego w rozmowie z ekipą programu Szymon Majewski Show.

Reklamy

Źródło: "Rzeczpospolita", 25 czerwca 2010.

Wizja aktywnej prezydentury

Palikot ma wizję aktywnej prezydentury. Pierwszym projektem, jaki Palikot jako prezydent chciałby skierować do Sejmu, jest projekt ustawy o tworzeniu miejsc pracy i podwyższaniu wynagrodzeń. Palikot proponuje likwidację ZUS i KRUS i podniesienie kwoty wolnej od podatku. Zamiast tego miałaby powstać tak zwana emerytura obywatelska. W rozumieniu Janusza Palikota, emerytura obywatelska miała by wyglądać mniej więcej tak: wszyscy obywatele po osiągnięciu określonego wieku dostają od państwa taką samą kwotę. W zależności od tego, jakie przyjęto założenia, dotyczące systemu podatkowego i wzrostu gospodarczego, byłoby to na dzisiejsze pieniądze około 2000 złotych miesięcznie.

"Dziś już wiemy, że wolny rynek i wszyscy jego kapłani - z arcybiskupem Tuskiem, biskupem polowym Pawlakiem i papieżem kapitalizmu politycznego Kaczyńskim - nie dadzą rady dalej wmawiać nam, że wolny rynek stworzy miejsca pracy". Źródło: tvp.info, 1 maja 2012

Drugą kwestią programową Palikota  jest demokracja bezpośrednia.

Reklamy

Chodzi o to, by we wszystkich sprawach ludzie mogli wypowiedzieć się za pomocą Internetu czy wiadomości sms. W ten sposób wpłyną na podejmowanie najważniejszych decyzji. Palikot zauważa brak dialogu między społeczeństwem a władzą. Brak konsultowania jakichkolwiek decyzji.

"Krótko mówiąc: to ja załatwiłem prezydenturę Bronisławowi Komorowskiemu. Jestem pewien, że nie wygrałby wyborów, gdyby nie moje działania w drugiej fazie kampanii" - odpowiedź Palikota na pytanie czym przysłużył się PO. Źródło: se.pl, 7 sierpnia 2010.

Trzeci postulat prezydencki Palikota to świeckie państwo. Zdaniem Palikota bardzo ważną kwestią jest opodatkowanie księży, a także uczynienie ślubów i pogrzebów bezpłatnymi. Podkreślał, że gotów jest zgodzić się na zerwanie Konkordatu jeśli nie uda się zrealizować podobnych postulatów. Palikot twierdzi, że konkordat podważa zasadę wzajemności a także partnerstwa - zakłada wyłącznie obowiązki ze strony państwa, a nie nakłada żadnych obowiązków ze strony Kościoła rzymskokatolickiego. Janusz Palikot uważa, że konkordat należy rozwiązać.

Kolejne postulaty

Czwarta sprawa, stawiana przez kandydata na prezydenta Janusza Palikota, to przyjazne państwo - państwo, w którym urzędnik ponosi odpowiedzialność za podejmowane decyzje. Państwo, które szanuje wierzących i niewierzących, kobiety i mężczyzn, homoseksualistów i tych hetero, lepiej i gorzej wykształconych. Państwo, które tworzy atmosferę równości.

"Obywatele, uwaga! Tam, gdzie politycy domagają się praw dla obywateli, tam często dbają wyłącznie o siebie" - Palikot na temat nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej, którą przygotowywał. Źródło: Blog Janusza Palikota 6 lipca 2009.

Następną rzeczą, o jakiej mówi Janusz Palikot, jest zmiana modelu służby zdrowia.  Proponuje on znaczące zmiany. Wyjaśnia, że obecnie pacjent stoi w kolejkach do lekarza, a ma być tak, aby to lekarze stali w kolejce do pacjentów. Lekarz będzie musiał walczyć o pacjenta, żeby utrzymać pracę. Pada propozycja kilku konkurencyjnych kas chorych.

Szóstą, i przedostatnią propozycją, jest kwestia bezpieczeństwa i polityki zagranicznej.



Palikot mówi, że w tej chwili -w obliczu konfliktu Rosja-Ukraina - najważniejsze jest nasze bezpieczeństwo. Za przykład radzenia sobie w analogicznej sytuacji podaje Izrael, który postawił na nowoczesną technikę. Zdaniem Palikota, obok pieniędzy na armię państwo powinno łożyć na bezpieczeństwo cybernetyczne i informatyczne.

Jeśli chodzi o kulturę i sztukę, Palikot przypomniał, że rząd Tuska opodatkował twórców. Żaden rząd wcześniej nie śmiał tego zrobić. Palikot proponuje przywrócenie ulgi dla twórców kultury.

"Polityka jest takim ciągłym zabijaniem i rodzeniem się. Ktoś ginie, żeby narodzić się mógł ktoś."

Większość tych postulatów stoi w sprzeczności z innymi programami wyborczymi, na przykład temu Jana Korwina-Mikke.

Będę głosował na Janusza Palikota. Zdaję sobie sprawę, że szanse na wybór są nikłe. Ale głosowanie zgodnie z własnym sumieniem i zrozumienie programu, który wydaje mi się najbliższy moim własnym poglądom, wydaje mi się jedynym rozsądnym wyjściem z sytuacji.

>>> Zobacz: Nowe hasła w programie wyborczym Komorowskiego

>>> Zobacz: Janusz Korwin-Mikke - poglądy i postulaty wyborcze

#wybory prezydenckie