Wczoraj w Lozannie podpisano ważne porozumienie. Dotyczy ono irańskiego programu nuklearnego, a w jego punktach znalazły się między innymi zapisy dotyczące zakazu wzbogacania uranu oraz poddanie krajowych ośrodków kontroli Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA).

Porozumienie podpisali przedstawiciele Iranu oraz sześciu nuklearnych potęg na świecie - USA, Wielkiej Brytanii, Chin, Francji, Niemiec i Rosji. Oto jego najważniejsze postanowienia: liczba wirówek do wzbogacania uranu zostanie ograniczona do 6104 - aktualnie jest ich ponad 19 tysięcy, Iran zobowiązuje się do niewzbogacania uranu powyżej 3,67% przez 15 lat. W tym samym okresie do Fordo (zakład produkcji i wzbogacania uranu ukryty pod skałami) nie będą trafiały materiały rozszczepialne. Oprócz tego, główna część reaktora do produkcji plutonu ma zostać zniszczona lub umieszczona poza krajem. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej będzie sprawdzać na bieżąco, czy Iran wywiązuje się ze swoich zobowiązań, a jeżeli kontrole dadzą wynik pozytywny, wówczas anulowane zostaną amerykańsko-europejskie sankcje nałożone na ten kraj.

Mocni trzymają się razem, Izrael narzeka

Dlaczego #Izrael ma z tym problem? Zacznę od tego, że Iran jest zadeklarowanym wrogiem państwa Żydowskiego. Były szef izraelskiego sztabu generalnego, Mosze Jaalon, zadeklarował niegdyś publicznie, że jeśli Iran nie wskaże miejsca ukrycia swojej broni atomowej, może zostać zmieciony z powierzchni ziemi. To wymachiwanie szabelką jest o tyle groźne, że Izrael jest podejrzewany o posiadanie broni atomowej. Dyplomaci z tego kraju nazwali porozumienie z Lozanny "oderwanym od rzeczywistości", sugerując w ten sposób, że Iran i tak będzie wzbogacał uran, z tym że już poza zasięgiem kontroli. Z jednej strony można zrozumieć obawy Żydów, z drugiej - Iran również ma sąsiada, który może mieć atom w rękach, więc nic dziwnego, że chce mieć takie same warunki. Wspomniane "sześć potęg" nie lubi konkurencji - kraj mający broń atomową to kraj, z którym trzeba się liczyć w globalnych rządach, więc im ich mniej, tym więcej mają do powiedzenia w globalnej polityce. I właśnie dlatego Iran został ukarany sankcjami. Dlaczego jednak nie nałożono ich na Izrael? Jak wiadomo, jest on bliskim sojusznikiem USA i tu obowiązuje zasada: swoim krzywdy nie robimy.

ZOBACZ TEŻ:

Ukraina dogadała się z Rosją w sprawie gazu - wraca spokój?