Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało jednego z oficerów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Został on zatrzymany jako podejrzany o korupcję, ale jak na razie nie wydano oficjalnego oświadczenia w tej sprawie.

Teoretycznie obie te organizacje stoją na straży prawa i porządku, a jeżeli jedna zaczyna wpływać bezpośrednio na drugą, to oznacza, że jest coś mocno nie tak. Tym bardziej, że oficer został zatrzymany w trybie stosowanym przez #CBA w sytuacjach "działaniach niecierpiących zwłoki", czyli po ludzku mówiąc - na gorącym uczynku. Co jednak zrobił? Tego nie wiadomo, ponieważ jak na razie jest to tajemnica chroniona dla dobra śledztwa - podobnie jak i dane zatrzymanego oficera. Wiadomo o nim tylko, że pracował od czterech lat dla #ABW, zaś zatrzymanie miało miejsce w Płocku. Powstaje pytanie, dlaczego o takich akcjach informuje się publicznie? Narażenie na szwank dobrego imienia organizacji wywiadowczej nie jest z pewnością dobrym pomysłem. Nie mam tu na myśli tuszowania sprawy, ale załatwienie jej bez informowania wszystkich wokoło - tak to się robi na świecie.

CBA działa pełną parą

Tymczasem szef ABW deklaruje pełną współpracę z CBA, a jedna z siedzib Agencji została przeszukana przez funkcjonariuszy. Oficjalny komunikat w sprawie zatrzymania zostanie wydany dzisiaj. Trzeba przyznać, że Centralne Biuro Antykorupcyjne działa ostatni pełną parą. Z wydanego 8 kwietnia raportu można dowiedzieć się m.in., że w 2014 roku zatrzymano 14 osób związanych z ustawieniem przetargu dla ZUS. W ubiegłym roku Biuro zajmowało się w sumie 420 sprawami, 1/3 dotyczyła właśnie urzędników. Efekt? Ponad pięćset osób usłyszało zarzuty, a połowa śledztw zakończyła się aktem oskarżenia. Na liście tych osób są m.in. dyrektorka lokalnej placówki NFZ oraz dyrektor jednej z filii Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W tym roku także "jest wesoło" - na Podkarpaciu zatrzymano podejrzanych o sprzedawanie głosów wyborczych (podejrzane jest PSL), a pomniejszych zatrzymań można by naliczyć kilkadziesiąt. Smutne, że znowu aktualne staje się stare przysłowie: "tylko ryba nie bierze".

>>> Zobacz: Hakerzy napadną na polskie banki?
#korupcja