Kukizowi udało się z nawiązką osiągnąć zamierzony cel. Złożył w PKW 193 467 podpisów pod swoją kandydaturą na prezydenta RP. Jeszcze na początku marca, radny sejmiku dolnośląskiego, czarno widział scenariusz dotyczący zebrania minimalnej liczby 100 tys. podpisów.

Złożył prawie 200 tys. podpisów

Osoby, które nie wierzyły, że Kukizowi uda się zebrać wymaganą liczbę podpisów muszą być w ciężkim szoku. Niezależny kandydat na prezydenta RP zebrał prawie dwa razy tyle ile było trzeba. Wszystko za zasługą ludzi, obywateli, którzy mają dość obecnego systemu. Kukiz przekonał ich do siebie ostrymi słowami, determinacją i programem wyborczym. Brak struktur i pieniędzy na kampanie nie przeszkodziło Kukizowi stanąć na wysokości zadania. Obudził się duch obywatelski. 

Niektórym, Jednomandatowe Okręgi Wyborcze (JOW-y) nie wystarczą do tego, aby uwierzyć w sprawę o jaką walczy #Paweł Kukiz. Krytycy uważają, że zmiana ordynacji wyborczej niczego w Polsce nie zmieni. Jednak są i tacy, którzy wierzą, że ta zmiana może przynieść wiele dobrego. Teraz politycy nie są odpowiedzialni przed obywatelami. Przyczepili się do stołków, nie chcą odejść od koryta i żyją na nasz koszt. Kukiz chce, żeby politycy czuli respekt przed Polakami. Składając podpisy w PKW powiedział, że ten dzień jest początkiem drogi o wolny kraj, w którym polityk będzie pracownikiem obywatela, a nie jego panem za obywatelskie pieniądze.

Zarzucają Kukizowi kupowanie podpisów

Sztab Kukiza poinformował, że pieniądze jakie idą na kampanie pochodzą z darowizn. Pod koniec minionego tygodnia na koncie Kukiza było około 47 tys. zł, podczas gdy #Bronisław Komorowski ma na kampanie prezydencką około 20 mln zł. Z tych 47 tys. zł, 10 tys. zł poszło już na reklamy. Jak zatem, sztab niezależnego kandydata na prezydenta RP, miałby znaleźć pieniądze na kupowanie podpisów?

„Fakt” oskarżył komitety wyborcze radnego sejmiku dolnośląskiego, że rozdają ogłoszenia, w których obiecują pracę w komisjach wyborczych. Po pierwsze, kandydatami na członków komisji mogą zostać osoby zgłoszone przez pełnomocników wyborczych i osoby przez nich upoważnione. Jak czytamy w oświadczeniu Kukiza, Sztab Wyborczy radnego sejmiku dolnośląskiego nikomu upoważnienia nie dał, a nagranie dotyczy sztabu Adama Słomki. Ponad to komitety tylko zgłaszają swoich kandydatów i pracy nie mogą obiecać. Dodatkowo do komisji nie może trafić też zbyt wiele osób. W przypadku, zgłoszenia do OKW zbyt wielu kandydatów, skład komisji w drodze losowania ustala wójt, prezydent miasta czy burmistrz. Po drugie, na fanpage’ach Kukiza, pojawiały się komentarze, dotyczące tego że obywatele z własnej woli chcą zgłaszać się do komisji wyborczych. W jakim celu? Boją się, że wybory zostaną sfałszowane. Mają powody do obaw?

„Fakt” chce zajść Kukizowi za skórę. Czy dziennikowi się uda? Przekonamy się w maju.

Zobacz: Paweł Kukiz rośnie w siłę. Zmiana na podium w wyścigu o fotel prezydenta 

oraz Wybory prezydenckie: Paweł Kukiz stawia na swoim. Obudził się duch obywatelski  #wybory prezydenckie