Wszyscy mamy jeszcze w pamięci kompromitację Państwowej Komisji Wyborczej podczas wyborów samorządowych w ubiegłym roku. Liczenie głosów trwało tydzień. Nie sprawdził się zakupiony za 429 tys. zł system informatyczny Platforma Wyborcza 2.0 od spółki Nabino z Łodzi. Ostateczne wyniki głosowania podano na podstawie liczenia ręcznego. Po ich ogłoszeniu członkowie PKW podali się do dymisji.

Zamieszanie podczas liczenia, błędy, gubienie kart, złe zabezpieczenia protokołów i inne nieprawidłowości sprawiły, iż część przedstawicieli opozycji jest przekonana, że wybory samorządowe zostały sfałszowane. Sądy nie znalazły jednak dowodów na fałszerstwa i oddaliły niemal wszystkie protesty wyborcze.

Reklamy
Reklamy

W całym kraju złożono ich około 2 tys., z czego sędziowie uwzględnili zaledwie kilkadziesiąt. W kilku okręgach w kraju głosowanie zostało powtórzone.

Na nowy system jeszcze poczekamy

W grudniu 2014 roku prezydent Bronisław Komorowski powołał nowy skład Państwowej Komisji Wyborczej. Przewodniczącym PKW został sędzia Trybunału Konstytucyjnego Wojciech Hermeliński. Komisja zerwała współpracę ze spółką Nabino i postanowiła zlecić stworzenie całkiem nowego systemu informatycznego bez udziału firmy zewnętrznej. Przygotowuje go zespół informatyków i programistów zaangażowanych przez Krajowe Biuro Wyborcze. Niestety, nie będzie on gotowy na #wybory prezydenckie. Sędzia Hermeliński powiedział dziś na antenie radiowej Trójki, że głosy podczas majowych wyborów będą liczone ręcznie. "Nowy system jest już w znacznej mierze gotowy, ale testy zajmą jeszcze trochę czasu.

Reklamy

Nie odważylibyśmy się go wykorzystywać przy wyborach prezydenckich, nie mając pewności, że on będzie działał bez zarzutu" - wyjaśnił przewodniczący PKW. Zapytany przez dziennikarza, czy wyniki poznamy w następnym dniu, odpowiedział: "Obawiam się, że PKW może jeszcze nie wiedzieć. Tak szybko najprawdopodobniej nie będziemy w stanie policzyć głosów".

Tymczasem na stronie internetowej PKW, po czterech miesiącach od zakończenia wyborów samorządowych, pojawiła się wizualizacja zawierająca zbiorcze zestawienie wyników głosowania. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że nie pokazuje ona kompletnych danych. "Zrobiliśmy, co mogliśmy, w oparciu o ten mniej lub lepiej działający program" - podsumował szef PKW. #wybory 2015