W niedzielę 15 marca wieczorem, przez prawie dwie godziny trwała regularna walka pomiędzy mieszkańcami Legionowa a policją. Kilkuset osobowa, pokojowa demonstracja domagała się ukarania winnych śmierci Rafała K. 19-latek zmarł podczas zatrzymania. Rodzice chłopaka żądali żeby śledztwo zostało przeniesione do warszawskiej prokuratury. Manifestacja przerodziła się w zamieszki, które trwały około 2 godzin.

Feralna akcja policyjna. Początek wydarzeń

9 marca policja usiłowała zatrzymać mężczyzn podejrzanych o posiadanie narkotyków. Rafał K. zaczął uciekać. Po krótkim pościgu został zatrzymany na tyłach Urzędu Skarbowego.

Reklamy
Reklamy

Młody człowiek najprawdopodobniej ze strachu, połknął woreczek z gramem marihuany, który miał przy sobie. Według rodziców chłopaka, policjanci za wszelką cenę chcieli odzyskać dowód rzeczowy. Próbowali zmusić Rafała K. do wyplucia woreczka uciskająca mu krtań. Skończyło się to śmiercią chłopaka. Wyniki sekcji zwłok wskazały jako przyczynę śmierci niewydolność krążeniowo-oddechowa. Chłopak udusił się woreczkiem z marihuaną.

Niema winnych, ludzie są wzburzeni

Początkowo pokojowa manifestacja, przerodziła się w zamieszki. Protestujący starli się z oddziałami policji broniącymi komendy. Zamieszki spowodowały zablokowanie pobliskich ulic. W stronę policjantów poleciały petardy kamiennie i butelki. W samym komisariacie zostały powybijane szyby i zniszczono elewację budynku oraz radiowóz.

Reklamy

Równocześnie z starciami na zewnątrz budynku, wewnątrz komisariatu przedstawiciele protestujących prowadzili rozmowy z rzecznikiem policji. Mieszkańcy domagali się wyjaśnienia okoliczności śmierci Rafała K. i ukarania winnych. Po wyjściu z komisariatu ojczym zmarłego nastolatka zaapelował do zebranych, aby rozeszli się w spokoju.

Do akcji wkraczają politycy

16 marca liczne wozy transmisyjne ustawiały się pod budynkiem komendy policji w Legionowie. Kontynuację protestu i swoje przybycie zapowiedzieli kandydat na prezydenta #Janusz Korwin-Mikke i poseł #Przemysław Wipler. Do Legionowa ściągnięto posiłki z Warszawy. Do wieczora okolice komisariatu obstawiły dziesiątki radiowozów. Na wieczorny wiec przyjechali Przemysław Wipler, przedstawiciele Kongresu Nowej Prawicy i Korwin Mikke. Korwin (kandydat na prezydenta) obiecał, że jeśli wygra to będzie dążył do złagodzenia istniejących przepisów dotyczących posiadania narkotyków. Przemysław Wipler odniósł się do podobnych zamieszek. Przypomniał o rozruchach w Zawierciu, gdzie mieszkańcy zaatakowali tamtejszy komisariat.

Reklamy

Mówił o dramatycznym braku zaufania społeczeństwa do policji.

Późnym wieczorem już po wiecu, na wysokości ulicy Krasińskiego doszło do starć policji z młodymi ludźmi, którzy nie rozeszli się na polecenie funkcjonariuszy. Ulice wokoło komisariatu, podobnie jak dzień wcześniej zostały zablokowane. Przez około półgodziny dochodziło do walk w okolicach komendy, zatrzymano 13 osób.

Emocje opadły.

Trzeci dzień był znacznie spokojniejszy. Pod Prokuraturą Rejonową w Legionowie zebrało się kilkadziesiąt osób. Zgromadzeni zachowywali się spokojnie. Jak twierdzili przybyli tylko po to, by uczcić śmierć Rafała K. minutą ciszy. Ojczym nieżyjącego chłopca poinformował po rozmowie w prokuraturze, że śledztwo zgodnie z jego prośbą zostało przeniesione do Prokuratury Okręgowej w Warszawa - Praga. Następnie podziękował zgromadzonym i prosił wszystkich o spokojne rozejście się. Zgodnie z apelem ludzie rozeszli się do domów.