Jeszcze na początku tego tygodnia tunezyjska minister turystyki Selma Elluni Rekik zapewniała opinię publiczną poprzez agencję ANSA, że jej kraj jest całkowicie bezpieczny dla zwiedzających. Wymieniła kilka pomysłów na to, jak zainteresować zarówno turystów, jak i inwestorów i podkreśliła, że jest to niezwykle ważne dla rozwoju jej kraju. Jak na ironię, wśród miejsc wartych zobaczenia, wymieniła muzeum Bardo, w którym wczoraj w zamachu terrorystycznym zginęli ludzie. Okazało się, że problem terroryzmu nadal jest aktualny.

Chociaż nie jest jasne, z jakiego ramienia działali napastnicy, od jaśminowej rewolucji w styczniu 2011 roku, Tunezja zmaga się z problemem islamskich ekstremistów, w tym także osób powiązanych z Państwem Islamskim.

Reklamy
Reklamy

Szacuje się, że w szeregach dżihadystów w Syrii i Iraku walczy około 3 tysięcy obywateli Tunezji. Wielu islamistów odcina się od krwawych działań swoich braci w wierze, ponieważ uważają, że ci, którzy podążają tą ścieżką, źle zinterpretowali nauki Koranu. Nie zmienia to faktu, że zagrożenie ze strony terrorystów jest aktualne.

Zobacz również:

>> Atak terrorystyczny w Tunezji. Ponad 20 ofiar, w tym Polacy

>> Terroryzm: Tunezja otwiera statystyki

>> Zamach w Tunezji. 7 Polaków prawdopodobnie zginęło #Islam #Terroryzm