Alexa

Sprzedając Polskę, Tusk zrobił interes życia

Za sprzedaż Polski, śmiało możemy nazwać Donalda Tuska największym polskim biznesmenem i pogratulować mu kariery.

Polski interes podporządkowany Niemcom?
Reklamy

PO otrzymywało ogromne dotacje od niemieckiej partii CDU. Tak twierdzi zarówno Paweł Piskorski, były wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, jak i Andrzej Olechowski współzałożyciel partii. Powstaje pytanie, czym odpłacała się Platforma Obywatelska w zamian za hojne dotacje. Odpowiedź mogą nam dać działania rządu polskiego, które często były niezgodne z interesem narodowym.

Tusk, przedstawiciel biznesu niemieckiego na Polskę

#Donald Tusk zapracował na miano osoby dbającej bardziej o interesy Niemiec niż Polski. Liczne posunięcia i zaniechania Tuska w sprawach strategicznych, dały argumenty jego przeciwnikom, mówiącym, iż jego działania są inspirowane z Berlina. Premier Polski posłusznie wykonywał polecenia UE, które jednoznacznie były tworzone pod dyktando Niemiec. Jedną z pierwszych sytuacji, które rzuciły cień na intencje polskiego premiera, było zlikwidowanie w kraju przemysłu stoczniowego. Unia Europejska doszła do wniosku, iż w strefie bałtyckiej i okolicach jest za dużo stoczni. Nie zostały jednak zlikwidowane drogie niemieckie stocznie, lecz konkurencyjne wobec nich polskie. Stocznia Gdańska, Gdyńska i Szczecińska, zostały zamknięte, zaś rynek po polskiej konkurencji szybko przejęli Niemcy.

Kolejnym dziwnym zjawiskiem, rozpowszechnionym za kadencji Tuska było niepłacenie podatków przez wielkie sieci handlowe, niemieckie i francuskie. Za rządów PO tak skonstruowano prawo, że pod przykrywką różnych ulg podatkowych  i dzięki mechanizmom niewykazywania zysków, umożliwiono wielkim sieciom handlowym niepłacenie podatków. W tym samym czasie małe i średnie firmy polskie były obkładane coraz wyższymi poborami na rzecz skarbu państwa. Doprowadziło to do sytuacji, w której polska przedsiębiorczość zaczęła przegrywać w nierównej walce z zachodnimi koncernami.

Innym sprawdzianem dla Donalda Tuska, który wykazał jego postawę wobec interesu polskiego, była kwestia "Nord Stream". Gazociąg rosyjsko-niemiecki położony na dnie Bałtyku, spowodował ograniczenie dostępu do portu w Szczecinie, jak i budowanego w Świnoujściu gazoportu. W wyniku braku działania ze strony Polski, do powyższych portów nie mogą dziś zawijać większe jednostki morskie. Nasz rząd, nie chcąc komplikować projektu niemiecko-rosyjskiego, wykazał się ogromną ustępliwością wobec zachodniego sąsiada.

Tusk, likwidator bezpieczeństwa energetycznego

W sprawie bezpieczeństwa energetycznego Polski, Donald Tusk, pomimo szumnych zapowiedzi, nie zrobił nic. Budowa gazoportu w Świnoujściu, który miał nas uniezależnić od odstaw gazu z Rosji,  przeciąga się. Według planu, inwestycja powinna zostać oddana do użytku już wiele lat temu, tymczasem końca budowy nie widać. Planowana elektrownia atomowa, która mogła poprawić samowystarczalność energetyczną kraju i obniżyć ceny za prąd, z niewiadomego powodu nie jest realizowana. Pomysł przebadania złóż gazu łupkowego i potencjalnego ich wydobycia, utknął w martwym punkcie. Dodatkowo, następuje coraz szybsze likwidowanie polskich kopalni, przy jednoczesnym braku zastąpienia węgla innym źródłem energii. Oficjalnie, likwidacja górnictwa to odpowiedź na żądanie Niemiec, które poprzez UE wymuszają na Polsce dostosowanie się do norm emisji dwutlenku węgla. Jest to tylko pretekst, gdyż polski węgiel nie jest zastępowany ekologicznymi źródłami energii, lecz węglem z Rosji. Bogate Niemcy płacą o wiele mniej od Polaków za gaz z Rosji. Dzieje się tak, pomimo że położona na dnie Bałtyku instalacja, którą przesyłany jest gaz do Niemiec, jest jedną z najdroższych inwestycji europejskich XXI wieku. W zamian, Niemcy odwdzięczają się Moskwie za pomocą rządu polskiego. W tym celu wymuszają na Polsce, by likwidowała kopalnie i kupowała węgiel rosyjski w coraz większych ilościach.

Armia jest niepotrzebna

Należy do tego dodać, iż nasza armia za rządów Donalda Tuska została poddana redukcjom. W takiej sytuacji staje się jasne, dlaczego Platforma Obywatelska otrzymywała od Niemców ogromne wsparcie finansowe. Dziś Polska z siłami wojskowymi poniżej 100 tys. żołnierzy posiada trzy razy więcej generałów, niż armia amerykańska mająca 1,4 miliona wojska. Co ciekawe,  mamy więcej policjantów niż wojskowych, co już samo w sobie pokazuje skalę rozbrojenia naszego kraju.

Polska wasalem Niemiec

Nasi zachodni sąsiedzi pomogli PO przejąć władzę w Polsce dzięki niemieckim pieniądzom. Jednak nie bez znaczenia było wsparcie medialne, gdyż 90% regionalnych gazet kolorowych wydawanych w Polsce należy do Niemców. Mają oni ogromne wpływy w głównych polskich stacjach telewizyjnych. Od czasu przejęcia władzy przez PO, Polska zachowuje się wobec Niemiec jak państwo zależne. Rząd bez sprzeciwu wykonuje wszystkie polecenia płynące z Berlina, pod pozorem przyjmowania dyrektyw unijnych. Za swoją lojalność Donald Tusk otrzymał od Niemiec lukratywną posadę jako Szef Rady Europy. Śmiało możemy nazwać Donalda Tuska największym polskim biznesmenem i pogratulować mu kariery. Szkoda tylko, że wszystko, co zdobył, uzyskał naszym kosztem.

Click to read more
lub
Sprzedając Polskę, Tusk zrobił interes życia