23 marca zaprezentowany został nowy spot wyborczy ubiegającego się o reelekcję obecnego prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Polska racjonalna i radykalna?

Twórcy zaprezentowanego dziś nowego spotu wyborczego kandydata PO na prezydenta postawili w nim na podział naszego kraju na Polskę racjonalną i Polskę radykalną. Na porannej konferencji prasowej #Bronisław Komorowski powiedział: "Będę przekonywał do wizji Polski racjonalnej, szanującej poglądy wszystkich. Widać zagrożenie radykalizmem". Ten sam przekaz niesie spot wyborczy. "Chcemy Polski racjonalnej, a nie radykalnej. Dlatego razem musimy zapewnić zgodę i bezpieczeństwo' - powtarza w nim kandydat PO na fotel prezydenta RP.

Reklamy
Reklamy

Tło do wypowiadanych słów stanowią sceny z marcowej konwencji w Warszawie, ze spotkań Bronisława Komorowskiego z jego wyborcami, ulice miast, na których robione są pamiątkowe fotografie. Szef sztabu wyborczego, Robert Tyszkiewicz, informuje, że większość zdjęć została zrobiona podczas prezydenckich podróży po Polsce w czasie ostatnich dwóch tygodni, ponieważ, jak twierdzi, chciano pokazać klimat spotkań z udziałem ubiegającego się o reelekcję.

Czy przy przedstawionym podziale zgoda jest możliwa?

Co prawda, Komorowski zastrzega w spocie, że podział nie dotyczy społeczeństwa polskiego, tylko wyłącznie sceny politycznej, ale takie postawienie sprawy także nasuwa oczywiste pytania. Po pierwsze, kto należy do pierwszego, a kto do drugiego obozu. Tu odpowiedź pojawia się sama: Bronisław Komorowski oraz PO to symbole Polski racjonalnej.

Reklamy

Kim są radykałowie? Można się domyślać, że to wszyscy przeciwnicy kandydata PO na prezydenta oraz samej Platformy. Po drugie, jak przedstawiony podział ma się do głoszonego hasła zgody, jeśli takie postawienie sprawy niejako tę zgodę burzy, a zamiast łączyć, dzieli Polaków? Tu już tak łatwo odpowiedzi znaleźć nie można.

Poparcie spada

W piątek CBOS opublikował wyniki kolejnego sondażu. Tym razem już tylko 48% badanych deklaruje gotowość głosowania na kandydata PO. To za mało, aby wygrać w I turze. Tymczasem poparcie dla Dudy rośnie (20%). Mimo wszystko wydaje się, że nie jest on w stanie zagrozić Komorowskiemu w wyborach prezydenckich. Jednak jakie będą wyniki jesiennych, tego przewidzieć nie sposób. Kto wie, czy PiS-owi nie uda się zrealizować chytrego planu, o którym pisaliśmy w artykule Kandydat PiS-u na premiera, kandydatem na prezydenta?

Źródło: wp.pl #wybory prezydenckie #wybory 2015