Afryka coraz dalej od stabilizacji. W stolicy Somalii, Mogadiszu, terroryści zaatakowali hotel, w którym przebywał m. in. ambasador tego kraju przy ONZ, Jusuf Mohamed Ismail Bari-Bari. Pozostałym politykom udało się uciec. Do zamachu przyznała się organizacja Asz-Szabab kontrolująca sporą część terytorium Somalii.

Siły specjalne przejęły kontrolę

Kapitan Mohamed Husajn z armii somalijskiej poinformował, że wymiana ognia z terrorystami została zakończona, a państwowe siły bezpieczeństwa przejęły kontrolę nad całym budynkiem. Przez dłuższy czas terroryści byli w stanie utrzymywać się na trzecim i czwartym piętrze hotelu.

Reklamy
Reklamy

Wcześniej jeden z terrorystów wysadził się przed bramą hotelu, co umożliwiło bojownikom wejście do środka. Mimo, że somalijskie służby twierdzą, że zlikwidowano wszystkich terrorystów, dalej nie wiadomo, jaką część ofiar stanowią sami zamachowcy.

Asz-Szabab, czyli Młodzi

Asz-Szabab to jedna z najsilniejszych i najbardziej aktywnych organizacji terrorystycznych w Somalii. Jako odrębna grupa zbrojna pojawili się w 2006 roku i funkcjonują jako filia Al-Kaidy. Ich liczebność szacuje się na około 14 tysięcy żołnierzy, którzy kontrolują pewne obszary na południu i w centrum Somalii. Poza udziałem w wojnie domowej, Asz-Szabab wiąże się także z atakiem na centrum handlowe w Nairobi w 2013 roku. W swoich działaniach współpracują również z lokalnymi piratami. Ich głównym postulatem jest wprowadzenie prawa szariatu, które bezwzględnie egzekwują na zajmowanych terenach.

Reklamy

Klęska ONZ

Śmierć ambasadora dobitnie pokazuje, że próba wprowadzania zachodnich mechanizmów w Afryce centralnej nie przynosi żadnych dobrych rezultatów. Integracja państw afrykańskich ze społecznością międzynarodową nie posuwa się naprzód. Zachód stara się walczyć z terrorystami stanowiącymi największe zagrożenie dla wzajemnych stosunków. Podczas ataku amerykańskiego drona w Somalii zginął jeden z liderów Asz-Szabab, Adan Garar. Jednakże, jak pokazują ostatnie wydarzenia, wysiłki te zdają się bezcelowe.

Co dalej?

Pomimo aktywnej polityki Zachodu, w Afryce dominują wpływy radykalnego islamu. Powstaje pytanie czy kultura afrykańska jest w stanie przyjąć zachodnie wzorce i czy w ogóle tego chce. Nawet jeśli odpowiedź będzie negatywna, pozostaje problem tego, jak przedefiniować strategię ONZ w celu ograniczenia zagrożenia terrorystycznego i dalszej destabilizacji regionu. Ostatnie zamachy pokazują, że Zachód nie wie jak skutecznie działać w Afryce. Co więcej, nie można odciąć się od tego problemu, gdyż niestabilna Afryka oznacza wielkie zagrożenie dla Europy i nadwyrężenie światowej gospodarki.

źródło: Gazeta.pl, Wirtualna Polska

ZOBACZ TEŻ: Kolejna zbrodnia Boko Haram

ZOBACZ TEŻ: Dzihadyści mordują chrześcijan. Świat bezradnie patrzy...  #Islam #Terroryzm #zamach