SKOK to najpopularniejszy ostatnio w mediach skrótowiec. Wyraz ten już od dłuższego czasu jest używany w związku z ustaleniami Komisji Nadzoru Finansowego. Wynika z nich, że majątek Fundacji na Rzecz Polskich Związków Kredytowych, kontrolującej system SKOK-ów z prezesem Grzegorzem Biereckim na czele a zlikwidowanej w 2010 roku, trafił do spółki stanowiącej własność grupy osób, z których najwięcej udziałów posiada tenże Grzegorz Bierecki zamiast do Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej. Pociągnęło to za sobą problemy w systemie SKOK-ów. W końcu 2014 roku 41 kas potrzebowało postępowania naprawczego, a SKOK Wołomin oraz SKOK Wspólnota musiały ogłosić upadłość.

Reklamy
Reklamy

Dwie kasy przejęły banki.

Balcerowicz: Senator PiS Grzegorz Bierecki jako twórca SKOK-ów przynajmniej z moralnego punktu odpowiada za powstałe straty

Leszek Balcerowicz, znany wszystkim ekonomista i polityk twierdzi, że "sprawa SKOK-ów to największa afera finansowa w ramach naszego sektora finansowego". W programie "Kropka nad i" twórca pakietu reform gospodarczo-ustrojowych, przeprowadzonych w 1990 roku, które zmieniły oblicze gospodarcze naszego kraju, zarzucił Biereckiemu moralną odpowiedzialność za powstałe w systemie SKOK-ów straty. Według Balcerowicza, są one największe w historii III RP, a głośna sprawa Amber Gold to przy nich zupełnie nieistotny problem. Nie było większych protestów, bo straty uzupełniono ze środków Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Reklamy

Ale, wg. ekonomisty, na 3 miliardach prawdopodobnie się nie skończy.

Kto winien naprawdę?

Zapytany przez prowadzącą, kto stoi za tym, że Komisja Nadzoru Bankowego mogła przejąć odpowiedzialność dopiero po 2012 roku, Balcerowicz poinformował, że projekt ustawy o przejęciu przez KNF kontroli nad SKOK-ami powstał w 2009 roku. Nie wszedł jednak w życie, bo ówczesny prezydent Lech Kaczyński skierował go do Trybunału Konstytucyjnego na wniosek obecnego kandydata PIS na prezydenta, Andrzeja Dudy. Polityk podkreślił również, że "struktura SKOK-ów była niesłychanie broniona przed nadzorem zewnętrznym przez cały PiS". Z kolei PiS twierdzi, że prezydent Komorowski i politycy PO mieli powiązania z władzami SKOK Wołomin i fundacją "Pro Civil", co Balcerowicz określa "dzikimi oskarżeniami".

Jaka jest prawda? Czy wzajemnie oskarżenia to jedynie sposób na zohydzenie kontrkandydata w czasie kampanii wyborczej, czy, jak twierdzi Balcerowicz, największa afera sektora finansowego III RP?

>>> ZOBACZ: Polityczna gra o SKOK-i?

Źródło: balcerowicz.pl, tvn24