Sędziszów Małopolski to niewielka miejscowość na Podkarpaciu. Niewielka, ale prestiż władzy jest wciąż taki sam, jak i w metropoliach. Czy podczas wyborów samorządowych miało miejsce kupowanie głosów przez #PSL?

Funkcjonariusze CBA zatrzymali w tej sprawie już 13 osób - w ubiegłym tygodniu dziewięć, a w tym - cztery. Prokuratura Apelacyjna w Rzeszowie postawiła im zarzut przyjmowania korzyści majątkowych w zamian za głosowanie na wskazanych kandydatów. Zatrzymani nie zostali w areszcie, mają zamiast tego dozór policyjny. Jak podała do wiadomości policja: spośród czterech zatrzymanych w tym tygodniu osób, trzy przyjęły za głos alkohol, a czwarta za alkohol i dodatkowo 200 złotych (można by złośliwie podejrzewać, że zostały później zamienione na kolejny alkohol).

Reklamy
Reklamy

W grupie zatrzymanych w ubiegłym tygodniu również dominowała łapówka w postaci alkoholu, ale także i pieniądze - ponownie 200 złotych oraz jednorazowo 1000 złotych. Wszyscy zatrzymani to mężczyźni - najmłodszy ma 23 lata, najstarszy 54.

Korupcja wśród zwycięzców?

Szef podkarpackiego PSL, poseł Jan Bury, oznajmił, że nic nie wie o tej sprawie. Jego zastępca oświadczył natomiast, że jest zaskoczony tymi informacjami. Trwające śledztwo prowadzi Wydział V do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. Nie ujawniono jeszcze, czy korumpowała jedna osoba, czy też była to zorganizowana przez kilka osób akcja. "Kupione głosy" miały zostać oddane w wyborach do Rady Gminy. PSL na Podkarpaciu jest drugą siłą polityczną, ustępując PIS oraz wyprzedzając PO.

Reklamy

Czy fakt, że trzynaście osób oddało swe głosy przez alkohol zmieni w jakikolwiek sposób układ sił? Raczej nie - skończy się najwyżej na grzywnie, krótkiej nagonce medialnej i... na tym koniec. Skandalu nie będzie. Z drugiej strony funkcjonuje u nas od lat określenie "kiełbasa wyborcza". W Sędziszowie Małopolskim postanowiono zmienić ją na "wódkę wyborczą". W odróżnieniu od kiełbasy, która kończy się nie obietnicach, tu alkohol był dostępny od razu. Można zatem przyjąć, że jakakolwiek partia nie kupowałaby głosów, przynajmniej w tym przypadku jej obietnice się sprawdziły.

#wybory 2015 #korupcja