Kilkuletni Adi Hudea wyciąga ręce w górę i spogląda w kierunek obiektywu z wyrazem przerażenia w oczach. Zaciska uniesione piąstki i nerwowo przygryza wargi. Chłopiec prawdopodobnie pomylił wycelowany w jego kierunku aparat z karabinem maszynowym. Poruszające zdjęcie zostało najpierw opublikowane w tureckiej prasie. Wykonano je bowiem w obozie dla syryjskich uchodźców tuż przy granicy z Turcją. Wkrótce później pojawiło się w serwisie Reddit i obiegło media społecznościowe na całym świecie.

Autorem zdjęcia jest fotoreporter Osman Sağırlı, który w 2012 roku pracował dla organizacji humanitarnej IHH i odwiedzał z nią obozy dla uchodźców.

Reklamy
Reklamy

Wtedy też powstała wyjątkowa fotografia.

Początkowo uważano, że zdjęcie przedstawia dziewczynkę. Udało się jednak ustalić, że jego bohaterem jest 4-letni Adi Hudea. Chłopiec, razem ze swoją matką i trojgiem rodzeństwa schronił się w obozie dla syryjskich uchodźców tuż przy tureckiej granicy. Jego ojciec zginął w bombardowaniu miasta Hama w Syrii.

Krwawy konflikt bez końca

Wysoki Komisarz do Spraw Uchodźców (UNHCR) poinformował, że od momentu wybuchu wojny domowej w Syrii w marcu 2011 roku liczba uchodźców z tego kraju osiągnęła liczbę 10 mln. W tym nieprzerwanie trwającym, krwawym konflikcie trudno jest określić dokładną liczbę ofiar. Szacunki z lipca zeszłego roku mówiły o 100 tys. zabitych. W styczniu tego roku ONZ ogłosiła, że nie jest w stanie dokładnie oszacować tej liczby.

Reklamy

- To zawsze była liczba trudna do określenia. A teraz zbliżyliśmy się do granicy, przy której nie jesteśmy pewni, że nasze dane są rzetelne. Dlatego nie będziemy już uaktualniać liczby ofiar konfliktu w Syrii - powiedział agencji Associated Press Rupert Colville, rzecznik Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka.



Konflikt w Syrii rozpoczął się od pokojowych protestów w marcu 2011 roku przeciwko władzy prezydenta Baszara al-Asada. Zaraz potem przekształcił w zbrojne powstanie. W sierpniu ubiegłego roku w wyniku ataku bronią chemiczną zginęło nawet 1,3 tys. ludzi. W grudniu do walk włączyli się członkowie grupy ISIS, którzy oficjalnie stanęli po stronie syryjskich rebeliantów. #Syria