Dlaczego nagle Polska ma być powiększona o 368 hektarów od strony czeskiej? Już 60 lat temu nastąpił błąd pomiarowy podczas wyznaczania granicy polsko-czeskiej i w ten sposób powstał tzw. dług graniczny, o którym wiadomo już  kilkadziesiąt lat. Polsko-Czeska Komisja Graniczna od 1992 roku "rozwiązywała" sprawę. W 2011 roku media nagłośniły problem, co spotkało się z oburzeniem czeskich samorządowców i protestem władz Czech. Dziś sprawa nowej granicy polsko-czeskiej wygląda inaczej.

Polska woli ziemię niż ekwiwalent

Początek marca 2015 okazał się dobrym czasem na rozwiązanie sprawy. Wtedy Czechy zaproponowały wypłacenie ekwiwalentu za polski teren, jednak nasze władze nie były temu przychylne.

Reklamy
Reklamy

Stąd zdecydowany krok Republiki Czeskiej, która przygotowała listę terenów, które zostaną zwrócone Polsce. Trwa przygotowanie oficjalnego porozumienia, jednak urząd województwa dolnośląskiego nie otrzymał do tej pory żadnej informacji, która miałaby potwierdzić jakiekolwiek szczegóły.

Pewne są jedynie słowa czeskiego premiera  - Bohuslava Sobotki, który w wypowiedzi dla "The Telegraph" potwierdził, że Polska odzyska swoje ziemie. Brytyjskie media dodają, że propozycja Czech to wynik podtrzymania dobrych stosunków z północnym sąsiadem.

Jakie tereny zyska Polska?

Spekulacje mówią o nowej granicy polsko-czeskiej między Świeradowem-Zdrojem a Bogatynią, a plany dotyczą aż 312 697 km kwadratowych. Tereny mają walory turystyczne. Nie są osiedlone, ale przestrzenie są częściowo wykorzystywane do wypasu bydła. Obszar ten nazywany jest krajem libereckim, którego krajobraz tworzą przede wszystkim Góry Izerskie. Są chronione (ich część należy już do Polski) a w wielu miejscach po stronie czeskiej można skorzystać z kamiennych wież widokowych i zwiedzić kilka zabytkowych, historycznych miejsc. Rozwinięta jest również sieć ścieżek rowerowych oraz sfera typowo turystyczna - gastronomia oraz zakwaterowanie. Jezioro Machovskie czy teren Holanskych Rybników są odpowiednie do wypoczynku nad wodą. Góry zostały też przystosowane, by przywitać gości ceniących sporty zimowe.

Wygląda na to, że Polska nie tylko odzyska "kilka gór", ale również całe zaplecze zasilające południową turystykę górską.

Reklamy

źródła: Wirtualna Polska, Newsweek, Rzeczpospolita #Unia Europejska #polityka zagraniczna