Były lider zespołu Piersi nie kryje radości. "Udało nam się zebrać wymaganą liczbę podpisów bez rozbudowanych struktur partyjnych" - mówi. I namawia swoich zwolenników do dalszej pracy. "Zbierzmy dodatkowe 100000 podpisów, to pozwoli Wam zrozumieć, jaka siła tkwi w Waszej determinacji, w Waszej woli posiadania normalnego Państwa"- napisał na swoim profilu na facebooku". Na jego stronie internetowej jest licznik, który pokazuje, ilu podpisów brakuje jeszcze do upragnionych 200 tysięcy.

Dlaczego kandyduje?

"Ja poprzez swoją kandydaturę rozumiem, że niosę ideę nowego państwa, ustroju, systemu dla naszej RP, przede wszystkim dla młodych ludzi, Polaków, by rozwijali swoje talenty w naszym kraju" - mówi Kukiz.

Reklamy
Reklamy

Uważa, że w Polsce potrzebna jest zmiana ordynacji wyborczej, reforma sądownictwa i prokuratury. "Ustrój trzeba zmienić na taki, by służył obywatelom, a nie partyjnym klanom, które pod pozorem walki tak naprawdę tworzą system naczyń połączonych, a łączy ich jedno - łupienie obywateli. I dzieje się tak przynajmniej od 1989 roku". Zapowiada "uwolnienie rynku i obniżenie podatków i przywrócenie państwa obywatelom". Na swojej stronie internetowej deklaruje: "Kandyduję na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, aby móc głośno powiedzieć Polakom, że ZMIANA JEST MOŻLIWA!" I tłumaczy: "Wiem, że stoję po jasnej stronie mocy, a co się stanie? Tego to już nie wiem, robię wszystko, aby moje dzieci pozostały w Polsce!"

25 komitetów wyborczych?

Komitety wyborcze na dostarczenie 100 tys.

Reklamy

podpisów potrzebnych do rejestracji kandydata na prezydenta mają czas tylko do 26 marca. Wymaganą liczbę podpisów złożyli już w Państwowej Komisji Wyborczej: Janusz Korwin-Mikke i Bronisław Komorowski. Wszystko wskazuje na to, że trzeci będzie #Paweł Kukiz. PKW informuje, że zarejestrowała 20 komitetów wyborczych, a kolejnych 5 czeka na rejestrację. W ostatnich dniach wpłynęły zawiadomienia o utworzeniu komitetu: byłego działacza "Solidarności" z Zielonej Góry, Józefa Jędrzejewskiego, przedsiębiorcy z wielkopolskiego Kościana, Włodzimierza Zydorczaka, byłego posła i byłego senatora Stanisława Majdańskiego(z ramienia "Ojcowizny" RP), prezesa Wspólnoty Kazachskiej Balli Marzec oraz przedsiębiorcy Artura Głowackiego. Mają oni jednak nikłe szanse na zebranie wymaganej liczby podpisów. #wybory prezydenckie