W Nigerii trwają właśnie #wybory prezydenckie okrzyknięte najważniejszym wydarzeniem politycznym tego roku w Afryce. Po raz pierwszy w historii kraju, władza może zostać przekazana opozycji w sposób pokojowy. Nie w wyniku zamachu stanu, a przez legalne wybory. To ważne, biorąc pod uwagę fakt, że kra będący największą gospodarką kontynentu boryka się z problemami gospodarczymi i aktywnością terrorystów na północy kraju.

Dwóch głównych kandydatów

W wyścigu wyborczym liczą się tylko dwaj kandydaci. Sprawujący władzę chrześcijanin, Goodluck Jonathan oraz muzułmanin Muhammad Buhari. Sondaże dają im mniej więcej po tyle samo procent poparcia.

Reklamy
Reklamy

Buhari to były wojskowy, uczestnik zamachu stanu z 1983 roku, w którym wojsko będące pod jego dowództwem obaliło ówczesnego prezydenta. Buhari rządził krajem do 1985 roku. Władzę odebrało mu wojsko po ujawnieniu licznych afer korupcyjnych w armii i Ministerstwie Obrony Narodowej. Rządził twardą ręką, a niektórzy przeciwnicy zarzucali mu łamanie praw człowieka. Do tej pory startował w wyborach trzykrotnie.

Goodluck Jonathan, to obecny prezydent, który rządzi Nigerią od 2011 roku. Początkowo cieszył się sporą popularnością, jednak pod koniec kadencji liczba jego zwolenników znacznie spadła. W poprzedniej kampanii zdobywał spore poparcie dzięki obietnicom wzrostu gospodarczego i poprawy sytuacji mniej zamożnych obywateli. Dziś wiadomo, że niewiele z tych obietnic udało się spełnić dlatego część wyborców gotowa jest dać szanse kontrkandydatowi.

Reklamy

Dodatkowo, na północy kraju ludność terroryzowana jest przez ugrupowanie Boko Haram. Sprawa jest na tyle poważna, że do walki z terrorystami zaangażowano wojska sąsiednich państw. Podległa prezydentowi armia nie była w stanie zapewnić bezpieczeństwa własnym obywatelom, a to jeszcze bardziej pogarsza sytuację obecnej głowy państwa.

Najważniejsze wydarzenie polityczne?

Nigeria to największa gospodarka Afryki i państwo w którym zamieszkuje prawie 200 milionów obywateli. Wybory w takim kraju mogą nie mieć znaczenie dla całego regionu. Obecne wybory to także próba dla młodej, nigeryjskiej demokracji, która wciąż się rozwija. Nie wiemy, kto wygra, ale pokojowe przekazanie władzy pomoże wyjść z kryzysu i da szanse na poprawę sytuacji w całym kraju, a problemów nie brakuje. Gospodarka oparta jest głownie na wydobyciu i eksporcie ropy, a cena tego surowca gwałtownie spada. Do tego dochodzi jeszcze wysoki poziom korupcji i terroryści z Boko Haram.

ZOBACZ TEŻ: Dżihadyści mordują chrześcijan. Świat bezradnie patrzy... #Terroryzm