"Panuje panika. Hrywna spada, a bank centralny nie podtrzymuje jej kursu, ponieważ rezerwy walutowe są na niskim poziomie" - w rozmowie z AFP powiedział Dmytro Sołohub, ekonomista z Raiffeisen Aval Bank.

Nietrudno się domyślić, że problemy z hrywną, które zaczęły się już na początku lutego bieżącego roku, są ściśle powiązane z działaniami wojennymi. Arsenij Jaceniuk, premier Ukrainy, właśnie wtedy, w rozmowie z szefową unijnej dyplomacji, przekonywał zachodnich dziennikarzy, że pomoc zachodu jest potrzebna nie tylko w dalekosiężnym planie rozwoju Ukrainy, ale też tu i teraz, przy spłacie zadłużeń. - "Oprócz tego, rząd będzie musiał wprowadzić reformy, które mogą okazać się bolesne dla obywateli. To jest jednak konieczne, by szybko rozwinąć naszą gospodarkę - mówił.

Długi i reformy to tylko cząstka problemów, z jakimi zmaga się teraz nasz wschodni sąsiad. - "Sytuacja Ukrainy to, po prostu, sytuacja kraju w stanie wojny" - mówi Andrzej Sadowski, ekonomista i wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha. - "Można ją wykorzystać jako szansę na zmiany systemowe, które czekały z realizacją już dwie dekady."

Sadowski zwraca uwagę, że gdy inne kraje bałtyckie po rozpadzie Związku Radzieckiego w większości stanęły na nogi i dołączyły do Unii Europejskiej, #Ukraina nie zadbała o wzmocnienie swojej gospodarki. - "A silna gospodarka to silna polityka" - podkreśla specjalista.

Zapytany o prognozy, mówi że nie lubi wchodzić w kompetencje zawodowym wróżkom. Krytykuje podejście Zachodu, który stosuje jedynie sankcje. Uznaje, że to dopiero krok w stronę realnego działania. - "Na naszych oczach dzieje się polityka faktów dokonanych, uprawiana przez Rosję, kontra papierowe deklaracje Zachodu" - podsumowuje. Sadowski dostrzega istotność doraźnej pomocy. - "Napoleon mówił, że do prowadzenia wojny potrzebne są trzy rzeczy: pieniądze, pieniądze i pieniądze" - mówi. Teraz bardziej bitne od regularnej armii ukraińskiej są oddziały najemników. W końcu żołnierze tej pierwszej nie dostaną nawet kamizelek, bo armii na nie stać. Z drugiej strony, podobnie jak Jaceniuk, podkreśla, że Ukrainie potrzebne są fundamentalne zmiany.

Według specjalisty, #Rosja nie porzuciła zapędów imperialnych i jeśli na jej drodze nie stanie nic poza papierami podbitymi oficjalnymi pieczątkami, jej marzenie o odbudowaniu imperium może się spełnić. Sadowski podkreśla, że momentami zachodnie elity sprawiają wręcz wrażenie zdziecinniałych. - "Nigdy nie zapomnę, jak Bush powiedział, że zajrzał w oczy Putina i zobaczył w nich duszę demokraty" - sarka.

Okazuje się jednak, że nie wszyscy Amerykanie podzielali zdanie Busha. - "W oczach Putina widziałem tylko trzy litery: KGB" - mówił w jednym z wywiadów, na początku 2014 roku, John McCain, senator Partii Republikańskiej.

Czytaj więcej: Na Ukrainie żyje się jak zawsze. Tyle, że mobilizują do wojska