Ruch związkowy ma długą tradycję. Związek zawodowy jest stale wpisany w strukturę społeczną i pracowniczą. Ostatnio jednakże rola związków zawodowych i ich liderów jest poddawana dyskusji. W Polsce nastąpiło to na skutek zimowych strajków w kopalniach węgla kamiennego. Zarzucano liderom związkowym, że akcje protestacyjne służą ochronie ich interesów i przywilejów. Wytykano im przy tym wysokie zarobki i szczególne gwarancje zatrudnienia. Być może takie zarzuty miały odwrócić uwagę od zainteresowania opinii publicznej zarobkami prezesów, menadżerów, kadry kierowniczej i zarządu oraz brakiem ich odpowiedzialności za podejmowane decyzje, noszące cechy niegospodarności. Pracownicy i obywatele popierający akcje protestacyjne i znaczący udział ich organizacji przez związki zawodowe podnosili z kolei obawy, aby związkowcy nie zdradzili interesów pracowniczych. Przywoływano przy tym obawy o podstawienie protestującym "jakichś Bolków", którzy wygaszą strajki na rzecz interesów władzy. Władza zaś i prorządowe media usiłowały zdyskredytować liderów związkowych poprzez ukazywanie ich przywilejów płacowych. Próbowano też skłócić społeczeństwo przeciwstawiając górnicze przywileje reszcie pracujących. Społeczeństwo - zwłaszcza lokalne - trzymało w tym przypadku stronę protestujących oraz związkowców.

Sens związków zawodowych

Czy zatem związki zawodowe są przydatne i skutecznie bronią praw pracowniczych? Okazuje się, że różnie to bywa. Polscy emigranci zarobkowi np. w UK, przenosząc wiarę w związki zawodowe w realia brytyjskie często źle na tym wychodzą. Przykładem może być osoba Pana Mariana Łukasika, który chcąc zagwarantować sobie stałość zatrudnienia zapisał się w tym celu do brytyjskiego związku zawodowego. Związek ten aktywnie zachęcał do wstąpienia w jego szeregi i opłacania składek członkowskich. W zamian oferował wszechstronną pomoc - w tym prawną - w przypadku konfliktu z pracodawcą. Natomiast w rzeczywistości, gdy zaszła taka potrzeba, związek nie wypełnił wobec niego podjętych zobowiązań. Walcząc o swe prawa pracownicze musiał sam i za własne pieniądze podejmować działania prawne. Obecnie oczekuje na ostateczną decyzję brytyjskiego sądu, która zapadnie w lipcu, w pobocznej tylko kwestii, dotyczącej pokrycia przez związek zawodowy części kosztów, które musiał ponieść ze względu na zaniechania związku w tym zakresie. Zasadne, zatem i otwarte wydaje się pytanie o rolę związków zawodowych we współczesnej Polsce i Europie. #praca