Pod koniec stycznia klub PO złożył skargę na posłów Przemysława Wiplera (niezrzeszony związany z nową partią KORWiN) i Armanda Ryfińskiego (niezrzeszony). Skarga wynikała z wypowiedzi Wiplera, w której nazwał premier Ewę Kopacz „lawirantką.

Komisja etyki ukarała Przemysława Wiplera „zwróceniem uwagi”. Jak poinformował Tomasz Grabowski z SLD, w tym tygodniu komisja etyki poselskiej zwraca uwagę posłowi Wiplerowi. Natomiast jeśli chodzi o Ryfińskiego, jego sprawa została przełożona na kolejne posiedzenie.

Ostre słowa w ustach Wiplera

Ze skargi wynika, że posłów PO najbardziej oburzyły słowa Wiplera podczas głosowania w Sejmie nad nowelą tzw.

Reklamy
Reklamy

ustawy węglowej. Poseł powiedział wówczas : „Zacznę od prośby od posłów lewicy, żeby nie porównywali Żelaznej Damy, lady Margaret Thatcher do tej lawirantki, do tej kobiety, która kłamie, oszukuje, oszukała Ślązaków, do osoby, która jest odpowiedzialna za to, że ginie Śląsk”.

Wipler skrytykował wtedy też rząd i polityków PO mówiąc, że lawirowali i kłamali. Dodał także, że przed wyborami do PE obiecali nie zamykać kopalni. Zarzucił także politykom, że chcą znowu wysłać Polaków za granicę w poszukiwaniu pracy przez złe decyzje. Skwitował wszystko oskarżeniami, że Ewa Kopacz mimo tego, iż posiada samochód służbowy, ochroniarzy to „wyłudza” 3 tys. zł miesięcznie na kilometrówkę.

Celowa retoryka

Zdaniem klubu PO, #Przemysław Wipler celowo miał użyć takich sformułowań, aby zaszkodzić premier Ewie Kopacz.

Reklamy

Te słowa miały naruszyć jej godność. Według nich Wipler w ten sposób chciał również zdyskredytować Kopacz i zajmowane przez nią stanowisko. Jak twierdzą posłowie PO poseł Wipler używając sformułowań: lawirować, kłamać, wyłudzać, miał świadomość że taka wypowiedź wzbudzi w mediach kontrowersje i zwróci uwagę opinii publicznej.

Naruszył prawo do krytyki

Jeśli chodzi o Ryfińskiego – kara ma mu się należeć za„rażące przekłamania”. Tymi rażącymi przekłamaniami mają być słowa dotyczące oskarżeń o okradanie kopalń i haniebnego procederu pani premier którego miała się dopuścić na początku swojego urzędowania. Według klubu PO, Ryfiński przesadził też mówiąc: „myślę, że bardziej CBA powinno zająć się tym, co się dzieje później z węglem, kiedy zostanie on już wydobyty.”

Poseł za naruszenie zasad może zostać ukarany przez komisje etyki poprzez upomnienie, zwrócenie uwagi, a nawet naganę.

źródło: tvn24.pl  #Ewa Kopacz