Symbolami pracowitości są zasłużenie w języku polskim niewielkie sympatyczne owady: mrówki i pszczoły (nie mylić z trutniami, bo te tylko korzystają z owoców pracy robotnic). Niedługo jednak będziemy, być może, mówić o kimś, że jest pracowity, jak… Duda. Przynajmniej życzyłby sobie tego PiS, który obwołał go najbardziej pracowitym polskim europosłem. Podstawę do posłania w Polskę przekazu o wyjątkowej pracowitości kandydata na prezydenta stanowią raporty w liczbie 12 (słownie: dwunastu), nad którymi europoseł nadzorował prace. Spośród wszystkich 751 deputowanych lepszym wynikiem w tym zakresie może się pochwalić tylko jedna osoba - autor 13 raportów.

Reklamy
Reklamy

Jak napisać najwięcej raportów

Główne mierniki aktywności eurodeputowanych to właśnie raporty, w których przoduje Duda, projekty rezolucji oraz wystąpienia na sesjach plenarnych. Jak twierdzi jeden z doświadczonych europosłów, wystarczy popracować nad raportami, aby zyskać miano najlepszego deputowanego do Parlamentu Europejskiego, tym bardziej, że nie tyle ich jakość się liczy, co liczba. Najlepiej jest objąć funkcję koordynatora sprawozdań w komisji prawnej, co się udało zrobić Dudzie. Podobno do tej pory jego kontrkandydat z Wielkiej Brytanii unika Polaków z powodu obwiniania ich o przesadną chęć bicia rekordów.

Jak Duda stał się pracowitym

Ważne dla sprawy wydaje się być to, że Andrzej Duda zaczął masową produkcję raportów dopiero po ogłoszeniu go kandydatem na prezydenta, a do tego czasu żadnych osiągnięć na swoim koncie nie miał.

Reklamy

Co więcej, nie był znany nawet wśród członków komisji ochrony konsumentów oraz rynku wewnętrznego, do których należy. Zasługa Dudy jest tym większa, że żaden z popieranych przez szefa PiS-u deputowanych do Europarlamentu nie ma na swoim koncie ani jednego raportu.

Posłanka do Parlamentu Europejskiego VII i VIII kadencji Róża Thun twierdzi, że niekiedy praca nad sprawozdaniem wymaga przeanalizowania raportów ze wszystkich krajów członkowskich unii i trwa dłużej niż rok. Jednak sprawozdania Dudy nie zabierają więcej czasu niż trzy dni od daty wpłynięcia do zatwierdzenia, co wynika ze specyfiki komisji. Tadeusz Zwiefka z PO, który także ma na koncie podobne raporty, powiedział o nich, że to tylko formalność, niezasługująca na podkreślanie.

Sprawozdania oddawane przez Dudę liczą zwykle 8 stron, a zawierają 2 akapity treści, dotyczącej akceptacji rozwiązań i zaleceń wprowadzenia ich w życie.

Na dodatek, jak twierdzą deputowani z innych ugrupowań, Dudę łatwiej spotkać w palarni lub zobaczyć w telewizji niż podczas uczestnictwa w debatach. Jak twierdzi Danuta Hubner, nie był obecny, na przykład, podczas ostatniej dyskusji w delegacji do spraw kontaktów z USA, chociaż należy to do jego obowiązków.

Sobota 14. marca to kolejny dzień pracowitej kampanii Andrzeja Dudy.

>>> ZOBACZ: Duda przedstawia 4 filary kampanii

#wybory prezydenckie #Andrzej Duda #wybory 2015

Źródło: polska.newsweek.pl