Według oficjalnych danych ONZ, co roku na świecie ginie za wiarę w Jezusa Chrystusa ponad sto tysięcy chrześcijan. Systematyczną i planową rzeź chrześcijan prowadzą dżihadyści Państwa Islamskiego. Wojowniczy #Islam niesie ze sobą niewyobrażalny stopień okrucieństwa i terroru, a wszystko w imię oczyszczania świata z niewierzących w chwałę Allaha.

Państwo Islamskie - zagrożenie dla świata

Powiązani z Al-Kaidą bojownicy ISIS (ang. Islamic State of Iraq and al Sham) angażują się w wojnę domową w Syrii, przeciwko reżimowi prezydenta Baszara al-Asada. Są najradykalniejszą i jednocześnie najbardziej wpływową grupą, która walczy nie tylko przeciwko Asadowi, ale też przeciwko umiarkowanej opozycji.

Reklamy
Reklamy

Na zdobytych prze siebie terenach wprowadzają prawo szariatu. Na przełomie 2013 i 2014 roku rozpoczynają ofensywę w Iraku, przy granicy z Syrią. Szybko zajmują duże miasta - Mosul i Tikrit. Pod koniec czerwca 2014 roku ogłaszają utworzenie na kontrolowanych przez siebie terenach kalifatu pod nazwą Państwo Islamskie. Obecnie są już aktywni w Egipcie, Libii, Jordanii i Libanie, Tunezji i Arabii Saudyjskiej. ISIS rozrosła się w największą armię terrorystyczną na świecie. Dżihadyści ISIS prowadzą planową i systematyczną rzeź chrześcijan. Mordują, porywają, torturują, gwałcą, dokonują masowych egzekucji. Mówi się wręcz o czystkach etnicznych i holokauście chrześcijan.

"Prześladowani. Zapomniani" - czy te filmy wstrząsną światem?

Od dwóch lat reżyser i dokumentalista Maciej Grabysa z Krakowa jeździ w miejsca największych prześladowań.

Reklamy

Realizuje projekt filmowy pod wspólnym tytułem: "Prześladowani. Zapomniani". "To najtrudniejsze zadanie, jakie postawiłem sobie w życiu. Czuję jednak, że to jest prawdziwy świat, prawdziwy sprawdzian, także dla mojego człowieczeństwa" - mówi. Pomysł, by pokazać światu tę niewyobrażalną przemoc i prześladowania zrodził się jakiś czas temu w głowach trzech ludzi: salezjanina Adama Parszywki - szefa Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego "Młodzi - światu", Michała Króla - operatora i jednego z reżyserów serii oraz… Maćka Grabysy. Do tej pory powstały już trzy filmy: "Być Koptem" (o sytuacji chrześcijan w Egipcie po upadku dyktatury Hosniego Mubaraka), "W pułapce wojny" (o prześladowaniach w Syrii i Libanie) oraz "Bluźniercy" (o Pakistanie). W tej chwili ekipa kręci zdjęcia w Erbil w Kurdystanie (autonomiczny region na północy Iraku), gdzie schronienie znaleźli chrześcijanie wypędzeni przez dżihadystów z innych części Iraku oraz Syrii. Do projektu dołączył także Witold Gadowski - dziennikarz śledczy i pisarz z Krakowa.

Oni cieszą się z zabijania…

W Erbil znalazły schronienie setki tysięcy uchodźców - chrześcijan i jazydów (mniejszość religijna.

Reklamy

Ich wierzenia są mieszanką starożytnego zoroastrianizmu, islamu i chrześcijaństwa). W 2014 roku dżihadyści Państwa Islamskiego zajęli miasta: Kirkuk, Fallujah, Tikrit, Karakosz oraz Mosul (drugie największe miasto kraju) i rozpoczęli masowe egzekucje chrześcijan i jazydów. W obawie o swoje życie ludzie porzucali wszystko i uciekali. W Erbil mieszkają w namiotach, kościołach, niewykończonych budynkach. Witold Gadowski już w pierwszym dniu pobytu w Kurdystanie napisał: "chrześcijanie i jazydzi traktowani są przez ISIS jak zwierzęta. Mają do wyboru islam albo śmierć. To co tu się dzieje nie mieści się w żadnych kategoriach wojny. Gdyby nie kurdyjscy Peszmergowie mielibyśmy nieprawdopodobną rzeź. Jak długo jednak uzbrojeni w przestarzałą broń Kurdowie powstrzymają inwazję barbarii? Ot naiwne zdziwienie człowieka, który bezsilnie na to patrzy". Mark Arabo, lider wspólnoty chaldejsko-amerykańskiej w wywiadzie dla CNN relacjonuje z kolei: "Terroryści którzy napadli na Mosul i inne starożytne wspólnoty chrześcijańskie w Syrii i Iraku nagrywali muzyczne filmy, kiedy mordowali cywilów i schwytanych żołnierzy. Oni dosłownie cieszą się z aktu zabijania i strachu i cierpienia doznawanych przez innych".

Nie mają litości nawet dla dzieci

Aida Hanna wraz z rodziną musiała uciekać z Karakosz w sierpniu 2014 roku. Gdy bojownicy ISIS napadli na miasto cała rodzina zamknęła się w domu. Słyszeli wszędzie wybuchające bomby i strzały. Po kilku dniach od zajęcia Karakosz, dżihadyści zmusili jednak chrześcijan do opuszczenia domów i kryjówek. "Powiedzieli, że możemy przejść na islam. A jak nie to mamy się wynosić. Siłą wpychali nas do autobusów" - wspomina kobieta. "Odebrali nam bagaże, zabrali wszystkie wartościowe przedmioty, pieniądze, złoto... Gdy wsiadałam z moją najmłodszą 3-letnią córeczką do autobusu, jeden z terrorystów wyrwał mi moje dziecko. Krzyczałam, ale zagrozili mi śmiercią i wepchnęli do pojazdu". Wszystkich wywieziono na pustynię i tam porzucono. Stamtąd pieszo, prawie cały dzień wędrowali do Erbil. Kobieta zgłosiła porwanie córki przez ISIS lokalnym władzom, ale powiedzieli, że nic nie są w stanie zrobić. Trzy razy próbowała wrócić do swojej wioski, ale za każdym razem zatrzymywali ją na punkcie kontrolnym i odsyłali z powrotem. "Nie tracę nadziei, że ją zobaczę. Codziennie się o to modlę" - mówi ze szlochem. Takich przypadków jest mnóstwo. Dzieci odbierane są rodzicom, mordowane, gwałcone i sprzedawane. Kiedy Mosul wpadał w ręce ISIS, pewien dominikanin wysłał następujący e-mail do swojego zwierzchnika: "Piszę w krytycznej i apokaliptycznej sytuacji. Większość mieszkańców miasta już opuściła domy i uciekła do wiosek, śpią na otwartym powietrzu nie mając nic do jedzenia i picia. Tysiące bandytów z Islamskiego Państwa Iraku i Lewantu… mordują dorosłych i dzieci". #prawa człowieka #Terroryzm

Zło musi znaleźć odpowiedź!

Witold Gadowski opisuje z kolei "przygodę" pewnej chrześcijanki, która pojechała wykupić ciało zabitego męża z rąk ISIS. Obiecano jej, że ciało jej zwrócą. Zapłaciła. Ludzie z ISIS podjęli ją obfitym, mięsnym obiadem. Po posiłku podziękowała im za to, że jednak są tacy ludzcy i poprosiła o ciało. Powiedzieli, że już jej męża oddali. Jak to? zdziwiła się. Właśnie go zjadłaś. "To nie bajki z mchu i paproci" - pisze Gadowski. "Tak traktowani są chrześcijanie w XXI wieku, na oczach humanitarnego świata, który walczy o prawa wszelakie". A porwany i torturowany przez dżihadystów ISIS ksiądz Douglas Bazi wyznaje: "Nie mam w sercu nienawiści, ale chciałbym aby wreszcie świat się przebudził i zrozumiał co tu się dzieje. Zło musi znaleźć odpowiedź".