Pamiętając liczne nieprawidłowości przy wyborach samorządowych, wynikające z niesprawnego systemu informatycznego należy podejrzewać, iż właśnie przygotowywana jest powtórka z rozrywki. MSW przekształca centralny system spisu obywateli, jeśli ktoś nie znajdzie się w spisie wyborców bazującym na nowym systemie MSW, nie będzie mógł zagłosować.

Zagrożony rejestr

Cały proces przedłuża się i komplikuje. Mimo że ma zostać zakończony do 1 marca 2015r. wprowadzeniem nowego dowodu osobistego i zakończeniem usprawnień w nowym rejestrze państwowym. Został już tylko miesiąc do daty sfinalizowania całego projektu, a jego realizacja jest tak dalece zagrożona, że w zeszłym miesiącu odbyło się w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji, spotkanie za zamkniętymi drzwiami z udziałem przedstawicieli rządowych i władz lokalnych.

Reklamy
Reklamy

Głównym powodem, dla którego krytykowane są wybory samorządowe z końca zeszłego roku, był nie sprawny system komputerowy. Doprowadziło to do wielotygodniowego, ręcznego liczenia głosów. Spowodowało setki zgłoszeń do prokuratury z podejrzeniem o nieprawidłowości wyborcze. Doszło do zadziwiającej sytuacji, w której np. PSL przed wyborami, jak i po wyborach otrzymywało w badaniach wszystkich sondażowni około 14% głosów, zaś w samych niefortunnych wyborach samorządowych, jakimś cudem uzyskało blisko 24% głosów. Ilość głosów nie ważnych w niektórych okręgach dochodziła nawet do niebotycznych 40%, oznacza to, że prawie połowa głosujących nie potrafiła wypełnić kart wyborczych. Do teraz wiele środowisk uważa, że ostatnie wybory samorządowe wykazały liczne nadużycia i nieprawidłowości w komisjach obwodowych, które doprowadziły do zafałszowania wyników wyborów.

Reklamy

Powtórka z rozrywki?

Głównym powodem całego problemu był nie sprawny system komputerowy, można podejrzewać, że sytuacja ma prawo niedługo powtórzyć się w wyniku przedłużających się prac nad rządowym systemem informatycznym. Nie są to czcze oskarżenia, gdyż modyfikowanie systemu, już skutkuje na poziomie gminnym problemami w wydawaniu zaświadczeń zgonów i dowodów osobistych.

Przypomnijmy, że w maju, czyli już za trzy miesiące mają odbyć się #wybory prezydenckie. Jeśli sytuacja będzie się przeciągać, otworzy to ponownie drogę do nadużyć i umożliwi zafałszowywanie wyników wyborów. Tu powstaje pytanie, czy to przypadek, że tak wielkie zmiany w rządowym rejestrze danych wprowadzane są w rok wyborów prezydenckich i parlamentarnych, tuż po nieudanych wyborach regionalnych? Jaki jest powód, że nie można było tych zmian uczynić w innym okresie, nieobarczonym takim zagęszczeniem wydarzeń o istotnym znaczeniu dla państwa demokratycznego?