"Nigel Farage głosi błędne poglądy i podejmuje rozpaczliwe wysiłki, aby zwrócić na siebie uwagę." Tak ocenił najnowsze wypowiedzi przywódcy Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa rzecznik rządu premiera Camerona. Premier Cameron zapewne nie zdaje sobie sprawy z tego, w jakiej sytuacji znalazł się wraz ze swoją Partią Konserwatywną w wyniku opublikowania szokujących danych na temat imigracji. To jednak tylko taka ogólna uwaga odnośnie tła wypowiedzi przywódcy, UKIP. Jako jej tło warto uwzględnić również sprawę tzw. Jihadi Johna - osławionego kata Państwa Islamskiego, który okazał się poddanym brytyjskim.

"Nienawidzą nas i chcą nas pozabijać"

Wypowiadając się w wywiadzie, którego udzielił brytyjskiej sieci telewizyjnej Channel 4 Farage poświęcił wiele uwagi niebezpieczeństwu, jakie jego zdaniem stanowi postawa wielu żyjących w Brytanii muzułmanów.

Reklamy
Reklamy

Wskazał na to, że żadna z poprzednich wielkich fal imigrantów w historii Anglii nie pałała nienawiścią do narodu gospodarza ani nie pragnęła całkowicie zmienić tego kraju, aby odpowiadał ich wierzeniom i obyczajom. Nie zachowywali się tak ani hugenoci (uciekający przed prześladowaniami francuscy protestanci - XVII wiek), ani portugalscy i wschodnioeuropejscy Żydzi (wiek XVIII i XIX), ani Azjaci z Afryki Wschodniej (lata sześćdziesiąte XX w.). Padło przy tym kluczowe zdanie: "Myślę, że jedną z przyczyn, dla których ankiety opinii publicznej wykazują rosnące zaniepokojenie [ogromną imigracją] jest to, że ludzie widzą jak powstaje w naszym kraju piąta kolumna. Piąta kolumna takich, co nienawidzą nas i chcą nas pozabijać." Te słowa, opatrzone wyrazami poparcia albo oburzenia, krążą teraz po całej brytyjskiej prasie.

Reklamy

Powtarza się je w radiu, telewizji i oczywiście w niezliczonych tysiącach komentarzy internautów. Partia Konserwatywna jest zaniepokojona, a Partia Pracy wręcz wstrząśnięta.

"Z jakiej racji pracodawca ma dyskryminować Polaka?"

Wywiad prowadził Trevor Philipps - do niedawna będący przewodniczącym Komisji Praw Człowieka i Równego Traktowania. Ta agencja rządowa ma za zadanie pilnować stosowania ustawy z roku 1968, zakazującej dyskryminacji na tle rasowym i etnicznym przy przyjmowaniu do pracy. Mimo, że rozmowa przed kamerami przebiegała zdaniem rozmówców w uprzejmej, a nawet przyjaznej atmosferze, Farage nie zawahał się postawić pewnych spraw na ostrzu noża. Przywódca UKIP, podobnie jak wszyscy politycy o przekonaniach konserwatywno-narodowych jest zdania, że takie ustawodawstwo oznacza w praktyce przymus zatrudnienia pracowników o niższych kwalifikacjach, jeśli pochodzą z jakichś mniejszości. W wyniku - dowodzi wraz z innymi, podobnie myślącymi - wychodzi to bokiem również owym mniejszościom.

Reklamy

Lepszym rozwiązaniem, zapewniającym ich większą integrację i awans społeczny, jest motywacja do podnoszenia własnych kwalifikacji zawodowych. Tę motywację może zwiększyć przywrócenie pełnej swobody decyzji o zatrudnieniu pracodawcom. W dzisiejszym społeczeństwie - dodaje - kwestia rasowa jako taka przestała odgrywać rolę. Nikogo już nie szokuje czarny, żółty czy brązowy lekarz itd. Powołał się przy tym na wyrazisty przykład. Dlaczego pracodawca ma być zmuszony do dyskryminowania imigranta z Polski tylko, dlatego, że na to samo miejsce zgłosił się kolorowy obywatel brytyjski?

"Jesteśmy ślepi na kolory"

Podkreślił, że z punktu widzenia jego partii jest bez znaczenia czy popierają ją i działają w jej szeregach biali czy przedstawiciele innych ras. Jedyne kryteria robienia kariery w UKIP stanowią: znajomość angielskiego, poglądy polityczne, wkład pracy i skuteczność w działaniu. Jest to stanowisko typowe dla umiarkowanego nacjonalizmu nowego typu. To samo występuje we Froncie Narodowym pod przywództwem Mariny Le Pen, w niemieckiej Pegidzie itd. itd. Ta odmiana nacjonalizmu pozytywnego tzn. integrującego swoich zwolenników bardziej za czymś niż przeciw komuś, występuje w roli rzecznika wszystkich uczciwych mieszkańców kraju. Do tych ostatnich bez wątpienia nie zalicza się Jihadi John, czyli Mohammed Emwazi. Facet o długim i trudnym do wymówienia arabskim nazwisku, którego rodzice przywieźli jako sześciolatka do Anglii, gdzie się wychował. Dopiero niedawno służby specjalne podały dotyczące go szczegóły. Również on jest teraz na ustach ludzi i w nagłówkach wiadomości w całej W. Brytanii. Jego żałosna kariera naczelnego kata Państwa Islamskiego wywołuje również przerażenie. To przerażenie wynika z faktu, że jest jednym z całej gromady krwawych islamistów pochodzących z Europy Zachodniej. Wykształconych i na pozór zintegrowanych, którzy mogliby żyć jako ludzie zamożni, a wybierają fanatyczną nienawiść do Zachodu. Skąd się w nich bierze ta pogarda dla życia własnego i cudzego? Trudno to stwierdzić z całą pewnością. Pewne jest tylko jedno. Ze słów profesora Enocha Powella z roku 1968, o społeczeństwie, które doszło do tego, że zbiera drewno na własny stos pogrzebowy, nie sposób już dziś sobie drwić. Pod wpływem jego przemówienia o rzekach krwi, które pewnego dnia popłyną ulicami, jego rodaków przechodzą ciarki. #Unia Europejska #Wyspy Brytyjskie #Islam