W połowie lutego PO i #PiS szły w sondażach łeb w łeb (z delikatną przewagą dla PO). 3 marca okazało się, że pomimo wzrostu poparcia dla obu tych partii, PiS wysunęło się na delikatne prowadzenie. Role troszkę się odwróciły. Co ma na to wpływ?

Afera podsłuchowa a afera madrycka

#afera taśmowa ciągnie się za nami bez końca. Natomiast w przypadku afery madryckiej w PiS, posłowie zostali ukarani i wydaleni z partii. Afera trwała krótko i społeczeństwo ma ją już z głowy. Winni zostali ukarani. Co do afery podsłuchowej, trwa ona zdecydowanie dłużej. #Donald Tusk, „Król Europy” nie miał tyle odwagi, co Jarosław Kaczyński, „kurdupel” (jak go określił Radosław Sikorski, uczestnik afery podsłuchowej) z kraju nad Wisłą, aby pozbyć się z partii ludzi którzy szkodzą Polsce i wizerunkowi jego ugrupowania. Kaczyński bez wątpienia okazał się konsekwentny. Tusk stwierdził natomiast, że nie zdymisjonuje ministrów, bo byłoby to działanie pod dyktando przestępców, którzy chcą zdestabilizować polskie państwo. Śmiech na sali.

Teraz członkowie PO zbierają plony afery podsłuchowej. W sondażach wygrywa PiS. Premier Ewa Kopacz, powinna zacząć pluć sobie w brodę, że przejęła schedę po Tusku, bez podjęcia zdecydowanych działań.

Nowy sondaż Millward Brown dla TVN24 pokazuje przewagę poparcia dla PiS. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w tę niedzielę (8 marca), 34 proc. respondentów oddałoby głos na PO. Na nieznacznie większe, bo 35-procentowe poparcie mógłby liczyć PiS.

Kara dla podsłuchiwaczy

Na samą myśl o tłumaczeniu dlaczego Tusk nie odwołał ministrów ręce mi opadają. Z jednej strony „Królowi Europy” należą się brawa za pomysłowość, scenariusz i realizację. Może powinien dostać Oscara za najlepszą komedię nieanglojęzyczną? Trzymam kciuki za nominację w przyszłym roku. Z drugiej strony brakuje mi słów na to, jak opisać jego podejście do Polaków, w sprawie afery podsłuchowej. Chyba trzeba ująć to wprost: on miał nas za idiotów, debili i głupków, którzy uwierzą w każde jego słowo.

Od kiedy bandyta jest poszkodowany w sprawie, gdy zostanie nagrany, przyłapany na gorącym uczynku? Od czasu afery taśmowej! Takie rzeczy są możliwe chyba tylko w Polsce. W innym „normalnym” kraju uczestnicy, nagrani ministrowie wylecieliby z rządu na łeb, na szyje. Dostaliby wyroki i siedzieli w więzieniu. W Polsce wciąż mają ciepłe posadki.

Zatem bandyci, przestępcy nagrani podczas popełnienia przestępstwa łączcie się i brońcie się! Skoro politykom PO to się udało… wam też może.

Zobacz: Afera taśmowa. Wałęsa wśród nagranych?