Rosja od niemal roku prowadzi działania, które coraz częściej przez polityków, historyków i wojskowych są porównywane do tego, co tuż przed II Wojną Światową robił w Europie Adolf Hitler.

Destabilizacja i wojna z Gruzją sprzed sześciu lat była początkiem brawurowej próby Kremla do przywrócenia strefy wpływów z czasów, kiedy na mapie świata zamiast kilkunastu wolnych państw, figurowało jedno super silne mocarstwo - Związek Radziecki. Zajęcie Krymu, z którym Zachód pogodził się, podobnie jak po trosze rząd Ukrainy, jest elementem odbudowy imperium i zbudowania przeciwwagi dla wciąż stabilnej Unii Europejskiej i coraz silniejszego Paktu Północnoatlantyckiego.

Strategia Putina może być, i jak zapewniają historycy, jest wzorowana na strategii III Rzeszy tuż przed rozpoczęciem II Wojny Światowej. Adolf Hitler również przy pomocy wątpliwych referendów i plebiscytów przyłączył do Niemiec Austrię i czeskie Morawy. Doskonale uzbrojone Prusy Wschodnie oraz Gdańsk miały być połączone z III Rzeszą eksterytorialnym korytarzem, na który nie zgodził się ówczesny rząd Polski.

Również niemiecka dyplomacja staje się wzorem dla Putina. Podpisane z większością państw Europy pakty o nieagresji, (które w 1939 roku Hitler zerwał po tym, jak przekonał się, że większość państw boi się Niemiec) gwarantowały Niemcom możliwość prowadzenia działań powiększających terytorium niemieckie i dostęp do bogactw naturalnych, które służyły do rozbudowy niemieckich sił zbrojnych.

Podobnie Putin wspiera wykreowane przez siebie separatystyczne tendencje części państw byłego Boku Wschodniego, w tym Donbasu, jednego z najsilniejszych gospodarczo regionów Europy. Administracja rosyjska chętnie podpisuje każdy dokument mówiący o zawieszeniu broni i nieagresji, niewiele robiąc sobie z ustaleń na najwyższych szczeblach. Działania Putina są tak naprawdę próbą sił, którą ten najspokojniej wygrywa, bo nie ma państwa, łącznie ze Stanami Zjednoczonymi, które zaryzykuje otwarty konflikt z jednym z największych mocarstw nuklearnych świata, gotowego pod byle pretekstem rozpętać piekło.

Stratedzy z Pentagonu, oraz niezależnej agencji wywiadowczej Stratford otwarcie mówią, że najbardziej prawdopodobny scenariusz dalszych działań Rosji - jeżeli nie uda się jej powstrzymać sankcjami gospodarczymi - będzie zajęcie republik bałtyckich a później części terytorium Polski. #polityka zagraniczna #Ukraina #Władimir Putin