Wyrażana jeszcze dwa tygodnie temu nadzieja, że "zniknie zmora miasta Drezna" nie ziściła się. W poniedziałek, 17 lutego znów wyszli na ulice Patrioci Europy. Stojąc naprzeciw pomnika twórcy Reformacji ich koordynator Lutz Bachmann odczytał dziesięć tez, nawiązując do tez Marcina Lutra o sposobach usunięcia zepsucia jakie zapanowało w Kościele.

Tak było w Dreźnie

Te dziesięć tez to (przytaczam je w skrócie): 1) Dbałość o kulturę, cywilizację i język ojczysty Niemiec jako wiodącą płaszczyznę przestrzeni publicznej. 2) Zaprzestanie narzucania dżenderyzmu (ideologii gender) i wychowania seksualnego przedszkola (przy zachowaniu prawa każdej osoby do samodzielnego określenia własnej orientacji seksualnej).

Reklamy
Reklamy

3) Położenie kresu niekontrolowanej, masowej imigracji ludzi bez kwalifikacji i zastąpienie jej kontrolowanym napływem ograniczonych ilości cudzoziemców o określonych kwalifikacjach zawodowych, którzy będą przynosić korzyść społeczeństwu. Rozśrodkowanie nadmiernie zagęszczonych uchodźców oraz skrócone rozpatrywanie wniosków o azyl, a także szybkie wydalanie osób, których podania zostały rozpatrzone odmownie. Prawo i obowiązek integracji dla imigrantów jako nowy punkt Ustawy Zasadniczej RFN. 4) "Reformacja" polityki rodzinnej, szkolnej i emerytalno-rentowej w taki sposób, aby powstrzymać spadek liczby dzieci przychodzących na świat w Niemczech, a następnie doprowadzić do jej wzrostu. 5) Wprowadzenie stałej instytucji referendum na szczeblu federalnym. 6) Bezwględne stosowanie przepisów prawa w stosunku do osób je naruszających bez względu na ich rasę i inne cechy formalne.

Reklamy

7) Wzmocnienie policji. 8) Natychmiastowa normalizacja stosunków z Rosją i zaprzestanie popychania (w domyśle: Ukrainy) do dalszej wojny. 9) Rozwiązanie UE i ustanowienie wspólnoty europejskiej równoprawnych ojczyzn. 10) Wypowiedzenie ukladów o wolnym handlu, które ze szkodą dla dostępności i ochrony miejsc pracy uniemożliwiają ograniczanie w razie potrzeby dostępu do europejskiego rynku wewnętrznego.

Mówca wezwał do dalszego prowadzenia trwającej już kampanii przymocowywania tych tez do drzwi ratuszów, sejmów krajowych (landtagów), siedzib rządów niemieckich krajów związkowych (landów). Na zakończenie swojego wystąpienia powiedział: "Mamy nadzieję, że prasa i politycy wreszcie zrozumieją, że nie chodzi tu w żadnym wypadku o jakieś zgromadzenia zwolenników rasizmu i faszyzmu. Okreśiliśmy bowiem jasno nasze cele i w żadnym z nich nie ma jednego ani drugiego."

(Zapis video RUPTLY TV z najnowszego wiecu i pochodu Pegidy, 22 - 31 minuta. Pojawiła się również flaga biało-czerwona; m.

Reklamy

in. 56 minuta.)

Tak było w Niemczech

Manifestacja Pegidy w mieście, gdzie się zaczęła, była oczywiście największa. Zresztą jak zwykle. Wg danych policji ok. 4 tysiące jej zwolenników stało tam naprzeciw 2 i pół tysiąca przeciwników. Manifestacja "pegidowców" była większa niż tydzień temu (ok. 2 tysięcy), ale i tak o wiele mniejsza od rekordowych zgromadzeń tego ruchu w tym mieście (25 do 40 tysięcy). We wszystkich innych miejscach (Berlin, Chemnitz, Magdeburg, Norymberga) wyszło na ulice po kilkaset osób z każdej ze stron. Tak jak dotąd przewaga Patriotów Europy nad "antyfą manifą" wystąpiła na terenach dawnej NRD, a na odwrót było w dawnych Niemczech Zachodnich oraz w stolicy.

Powstaje pytanie czy oznacza to schyłek ruchu Patriotów Europy? Z jednej strony nie da się ukryć, że liczba jego zwolenników (oraz przeciwników) na ulicach znacznie się zmniejszyła. Tylko czy np. grypa nie ma z tym nic wspólnego? Z drugiej widzimy jak inne ruchy antyglobalistyczne w UE na pozór zostały stłumione (np. Oburzeni), a potem odradzają się jako nowe, radykalne partie polityczne, cieszące się masowym poparciem. Niekiedy przejmują władzę - jak w Grecji, a na to samo zanosi się w Hiszpanii. PEGIDA powtarza niektóre hasła Libertas, a ta druga żyje w ten sposób po śmierci. Patriotyzm i suwerenizm mają twardy żywot.

Tak było w Europie

W Wielkiej Brytanii powstała organizacja przeciwników islamizacji i eurokracji, która przygotowuje manifestacje w miastach Zjednoczonego Królestwa. Pierwsza z nich ma się odbyć w Newcastle 28 b. m. W Austrii doszło do dwóch wystąpień, blokowanych przez "antyfaszystów", ale suwereniści nie dają za wygraną. Już na tę sobotę zaplanowali nową próbę sił. Mniejsze i większe demonstracje duńskiego i szwedzkiego oddziału tego samego ruchu miały już miejsce w Kopenhadze i Malmö. W ten poniedziałek zostały odwołane w związku z wielką manifestacją zorganizowaną przez czynniki urzędowe, z panią premier Danii na czele. Ta manifestacja miała za zadanie jeszcze raz scementować szeregi zwolenników poglądu jakoby polityka multikulturalizmu zdała egzamin.

Jednak gołym okiem widać co innego, a mianowicie jak powstały i powiększają się tzw. społeczeństwa równoległe, nic sobie nie robiące tak ze zwyczajów jak i z prawodawstwa danego kraju-gospodarza. Dotyczy to różnych grup napływowej, głównie pozaeuropejskiej ludności, ale w największym i najgroźniejszym stopniu dzielnic muzułmańskich. W meczetach na terenie Niemiec tylko z rzadka mówi się po niemiecku. Dlatego też kampania wysyłania pisemnych apelów do wspólnot muzułmańskich, aby publicznie potępiły Państwo islamskie, Al-Kaidę i im podobnych, którą również wczoraj zapowiedziano w Dreźnie, będzie na pewno uważnie obserwowana w innych krajach Europy Zachodniej. #Unia Europejska #Islam