Po kolejnych nieudanych rozmowach pokojowych, na których prezydent Federacji Rosyjskiej #Władimir Putin zagwarantował wstrzymanie ognia i zawieszenie broni w ukraińskich obwodach Donieckim i Ługańskim, ton rozmów z Kremlem diametralnie się zmienił.

Amerykański Departament Stanu w ultymatywnym tonie domaga się natychmiastowego zaprzestania działań wojennych na wschodzie Ukrainy. "Stany Zjednoczone są poważnie zaniepokojone pogarszającą się sytuacją w Debalcewe" - oświadcza rzeczniczka departamentu Stanu Jen Psaki. - "Wiemy to od obserwatorów misji OBWE i rządu w Kijowie. Od podpisania porozumień wojska ukraińskie zostały ostrzelane 129 razy, a ataki wciąż trwają. Ponadto monitorujemy przejazd kolejnej rosyjskiej kolumny ze sprzętem wojskowym w kierunku Debalcewe".

Reklamy
Reklamy

To nie jest jedyny problem lekceważenia przez Putina uzgodnień, które zapadły podczas kilkudniowych negocjacji w Mińsku, Berlinie i Paryżu. Do głosu dochodzi również Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, która chciała monitorować to, co dzieje się w obszarze działań wojennych. I choć Kreml zadeklarował, że obserwatorów OBWE wpuści, separatyści odmówili im udzielenia gwarancji nietykalności w tonie, który sugerował, że pojawienie się misji w obszarze działań wojennych skończy się jej ostrzelaniem.

Z pewnością w najbliższych dniach misja OBWE nie będzie miała dostępu do miejscowości Delbacewe, gdzie otoczeni przez separatystów dozbrajanych przez Rosję bronią się niedobitki ukraińskiej armii. Kiedy po rozmowach o zawieszeniu broni pojechali na miejsce obserwatorzy OBWE, zostali pod lufami odstawieni do granicy Obwodu Donieckiego i ostrzeżeni, że ponowna próba ich pojawienia się tam będzie oznaczała rozstrzelanie.

Reklamy

Jednostronnie wojska prorosyjskie i rosyjskie uznały bowiem, że zawieszenie broni nie dotyczy Delbacewe i nigdy tej miejscowości nie dotyczyło.

Dziś trwać będą narady Merkel, Poroszenki, Hollande i Obamy w sprawie dalszych działań w związku z nieprzestrzeganiem przez Putina uzgodnień, które zapadły podczas weekendowych negocjacji. OBWE zapewnia natomiast, że - z gwarancjami, czy bez - i tak pojawi się na miejscu. Raport OBWE trafi do Rady Bezpieczeństwa ONZ. #Ukraina #Angela Merkel