Akurat w chwili gdy Inna Szewczenko wymówiła zdanie: "Nie wyobrażam sobie, aby to mogło się skończyć tutaj tak jak w Paryżu", posypały się w jej stronę serie z broni maszynowej. W ciągu dwudziestu sekund zamachowiec oddał ok. 50 wystrzałów do wnętrza kawiarni, w której zebrali się twórcy dzieł kultury i lewicowi działacze polityczni Danii, Szwecji i Francji. Czołową postacią w tym gronie był szwedzki rysownik, autor karykatur Mahometa Lars Vilks. Przywódczyni FEMEN-u - organizacji skrajnie lewicowych ukraińskich feministek, znanych z publicznego obnażania się (obecnie działają w Paryżu) Szewczenko również została tam zaproszona. Do dyskusji na temat: "Sztuka, bluźnierstwo i wolność słowa." W wyniku ataku na tę kawiarnię i synagogę zginęły trzy osoby, w tym sam terrorysta.

Reklamy
Reklamy

Zastrzelony terrorysta to "rodowity Duńczyk"

Tak przynajmniej podaje obecnie policja. Należy jednak zdawać sobie sprawę z tego, że w epoce politycznej poprawności wszelkie dane urzędowe przyjmują obywatelstwo jako kryterium narodowości. Ta ostatnia zresztą zależy od stanu świadomości danego człowieka, a nie krwi i ziemi czy też imienia i nazwiska. Z drugiej strony krążą już nie potwierdzone na razie oficjalnie pogłoski jakoby sprawca tego najnowszego aktu terroru w Europie Zachodniej nazywał się Omar Abdel Hamid el-Hussein. Na ile odpowiadają prawdzie dowiemy się zapewne już w najbliższych dniach, jeżeli nie godzinach. Jednak mniejsza z tym, ponieważ nietrudno zauważyć, że wojujący islamscy fundametaliści stanowią zagrożenie dla całej reszty ludności bez względu na rasę i miejsce urodzenia.

Reklamy

Podwójny akt terroru w Paryżu natchnął go do zabijania

Najnowszy komunikat duńskiej policji podaje, że sprawca był tzw. samotnym wilkiem. Tzn. przynajmniej chwilowo nic nie wskazuje na to, aby działał w porozumieniu z jakimiś innymi osobami i przy ich pomocy. Według tego co podano do wiadomości publicznej nie zdobył też doświadczenia na wojnie w Syrii i Iraku. Sposób w jaki zginął wydaje się potwierdzać to założenie śledztwa. W podobnej sytuacji ginęli w Paryżu policjanci, a nie zamachowcy. Zdaniem rzecznika policji zradykalizował się przez internet tzn. oglądając propagandę szerzoną tam przez tzw. Państwo Islamskie.

To i owo zadziwia, podbnie jak po zamachach w Paryżu. Przy dzisiejszej technice śledzenia podejrzanych oraz powszechnym poluzowaniu ograniczeń nakładanych przez prawo przy ich wykorzystaniu przez służby specjalne... Facet będący na czarnej liście policji, karany m. in. za nielegalne posiadanie broni, powinien był być śledzony w sytuacji, gdy pojawił się w tej okolicy tego dnia i w tych godzinach.

Reklamy

Gdyby siły bezpieczeństwa były odpowiednio zorganizowane, wyszkolone i dobrze finansowane, zatrzymałyby go najpóżniej około sto metrów przed potencjalnym celem zamachu i w razie potrzeby aresztowały albo zlikwidowały. Byłoby jeszcze lepiej gdyby tzw. odpowiednie organy nie pozwoliły mu zaopatrzyć się w broń palną i amunicję.

Woda na młyn ruchu PEGIDA?

Po pierwszym ataku Omara można było jeszcze twierdzić jakoby doszło do aktu zemsty jakiegoś stukniętego, który celował do policjantów, aby zemścić się za wyrok, który odsiedział za kratami. Kiedy otworzył ogień pod synagogą stało się jasne, że to jest kolejne ukąszenie węża islamistycznego terroryzmu. Dwujęzyczny (wybrane materiały są tam publikowane również po angielsku) niemiecki portal Politycznie Niepoprawni jako jeden z pierwszych w internecie zarysowuje tło tego ataku. Jego redakcja nie ma wątpliwości co do tego, że główną przyczyną tragedii jest nadmierna, niekontrolowana imigracja spoza Europy. Wskazuje na to pochodzenie zamachowca z dzielnicy Nørrebro, zamieszkanej zwarcie przez mahometan, dokąd duńska policja nie śmie się zapuszczać. W tej sytuacji nie może też szukać tam skrzynek z bronią ani ścigać jej handlarzy.

To jest właśnie islamizacja przed którą ostrzegają Patrioci Europy i w gruncie rzeczy trudno odmówić im racji. Można co najwyżej wskazać, że dopuszczają się przegięcia pały w drugą stronę, oskarżając o terroryzm #Islam jako taki. Raczej rzadko zauważając takie czynniki jak głębokie podziały w świecie islamu, w tym w sprawie stosunku do terroru, w teorii i w praktyce. Na pewno warto będzie obserwować dzisiejsze demonstracje Pegidy w Niemczech, Danii i Austrii, w tym zwłaszcza ich rozmiary.

Na reakcjach zwykłych ludzi na to kolejne świadectwo dramatycznego pogarszania się sytuacji w dziedzinie zagrożenia terrorem pragnie też skorzystać izraelski premier. Netanjahu wezwał obywateli państw europejskich pochodzenia żydowskiego do osiedlania się w państwie hebrajskim. Jako najbardziej zagrożonych wymienił mieszkających we Francji, Belgii i na Ukrainie. Uruchomiono już odpowiedni program rządowy. #Unia Europejska