Wszyscy chcielibyśmy w tej sprawie odnalezienia dyplomatycznych i przede wszystkim pokojowych rozwiązań. W tym celu w Waszyngtonie spotkali się #Angela Merkel z Barackiem Obamą.

Barack Obama o rzekomej odmowie wysłania broni na Ukrainę

Amerykański Prezydent deklaruje, że wciąż jeszcze nie podjął żadnej znaczącej decyzji w sprawie uzupełnienia i dostarczenia broni Ukraińcom. Jednak w przypadku gdy dyplomatyczne rozwiązania nie przyniosą naszych oczekiwań, militarne wsparcie dla Kijowa jest jednym z przemyślanych sposobów pomocy. Decyzję tę Obama będzie konsultował z sojusznikami, gdyż sam nie jest w stanie podjąć tak ważnej decyzji o dostarczeniu śmiercionośnej broni.

Reklamy
Reklamy

Przywódcy jednak podkreślali, że duże znaczenie dla nich ma dyplomatyczne rozwiązanie wojny w Donbasie. #Barack Obama nie pokłada dużej wiary w efektywny wojskowy opór Ukrainy w stosunku do Rosji. Rosja ma bez porównania silniejszą armię i możliwość zbrojnego rozstrzygnięcia tego dylematu, niż #Ukraina, gdyż ona zawsze była nieduża, a jej wygrana bez wsparcia jest raczej niemożliwa.

Kanclerz Niemiec o przyczynie konfliktu obu państw

Kanclerz Niemiec Angela Merkel podkreślała, że profitem nieporozumienia na Ukrainie jest bezkonfliktowy ład w Europie. Wspomniała, że nie może odpuścić normy niepodzielności terytorialnej także w stosunku do Ukrainy. Niestety Rosja już dwukrotnie dopuściła się nieprzestrzegania tej normy - tak w przypadku Krymu, jak i wschodnich obwodów Ukrainy.

Reklamy

Merkel nadmieniła, że mimo wcześniejszych niepowodzeń wraz z Francois Hollandem, prezydentem francuskim, podejmą wspólny dyplomatyczny nakład na rzecz rozejmu w Donbasie.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama natomiast zapewnia, że Zachód wcale nie dąży do osłabienia i upadku Rosji, a jedynie wsparcia Ukrainy, by ta się nie pogrążyła i nie upadła. Jednakże w zaistniałej sytuacji, przy okazywanej agresji, Zachód nie może Rosji tylko pogrozić palcem i powiedzieć, żeby tak nie robiła. Merkel i Obama chcą pokazać Putinowi, że świat się zjednoczył i Rosja poniesie konsekwencję inwazji na Ukrainę.