Jak doniosły wczoraj rosyjskie media, Sąd Arbitrażowy w Petersburgu nakazał eksmisję konsulatu polskiego za długi. Zgodnie z wyrokiem, Polacy muszą opuścić zajmowany do tej pory budynek konsulatu przy ulicy Sowieckiej. Decyzją sądu Konsulat Generalny RP w Petersburgu musi także uregulować zadłużenie w wysokości ponad 74 mln rubli.

Według szefa państwowego zespołu prawnego "Indpredservis", zajmującego się obsługą zagranicznych przedstawicielstw w Petersburgu - Aleksieja Czernycha - Konsulat Generalny RP w Sankt Petersburgu nie płaci czynszu za wykorzystywane w centrum miasta budynki już przez ponad 20 lat. Czernych powiedział, że umowa międzyrządowa została podpisana pomiędzy ZSRR a Polską w 1983 roku i wówczas, zgodnie z dokumentami, konsulat zajął budynki, o których mowa.

Reklamy
Reklamy

Władze Petersburga twierdzą, że w związku z wypowiedzeniem umowy o nieodpłatnym użytkowaniu nieruchomości zajmowanych przez dyplomatów Polska powinna płacić czynsz od kwietnia 1993 roku. Czernych podkreślił, że zasądzona kwota, wynosząca 74,3 mln rubli obejmuje jedynie dopuszczany przez prawo okres ostatnich trzech lat. Jak wynika z danych sadu, pozew został złożony w lipcu 2014. W listopadzie tego samego roku okazało się, że władze miasta zażądały, aby Konsulat Generalny zapłacił 74 mln rubli tytułem zaległego czynszu. Formalnie z pozwem wystąpiło rosyjskie przedsiębiorstwo państwowe Inpredserwis. Władze Petersburga zostały przez sąd uznane za trzecią stronę w tym procesie.

Eksmisja może nie dojść do skutku w przypadku podpisania przez polskich dyplomatów umowy najmu. Rosjanie utrzymują, że decyzja sądu nie ma kontekstu politycznego.

Reklamy

Co na to Polacy?

Konsul Generalny RP w Petersburgu w rozmowie z "Interfax" powiedział, że zgodnie z Konwencją wiedeńską placówka dyplomatyczna nie ma zdolności do występowania przed sądem w charakterze pozwanego.

Szef polskiej dyplomacji Grzegorz Schetyna również zajął stanowisko w sprawie zaistniałego sporu. W listopadzie powiedział: "Rosjanie nie płacą za ambasadę w Warszawie i za konsulaty w Polsce, my nie płacimy za ambasadę w Moskwie i nie płaciliśmy za konsulat w Petersburgu. My płacimy tylko za te pomieszczenia, które wynajmujemy". Według ministra spraw zagranicznych, "sprawa wyłamuje się ze współpracy i takiej elementarnej przyzwoitości dyplomatycznej.(…) Ona niestety wpisuje się w dosyć trudne relacje polsko-rosyjskie".

Oficjalne stanowisko wobec wyroku Sądu Arbitrażowego w St. Petersburgu zajęła ambasada RP, która stwierdziła, że zgodnie z Konwencją wiedeńską pomieszczenia placówki są nietykalne. Ponadto, z powodów prawnych, Konsulat RP nie może być stroną pozwaną, ponieważ nie ma do tego sądowej zdolności. W komunikacie ambasady czytamy też, że trwają rozmowy nad rozwiązaniem problemu i do czasu ich uregulowania budynki zajęte przez polski konsulat nie mogą być przedmiotem sądowego postępowania.

Źródło: slon.ru, niezalezna.pl, polskieradio.pl #polityka zagraniczna