Nie na siedmioma górami, nie za siedmioma morzami, nawet nie za siedmioma rzekami rozciągała się malowniczo pewna kraina. Nie była może najbogatsza na świecie, ale też i najbiedniejsza nie. Ziemie tam były obfite plony rodzące, jeziora cudnej urody, lasy sosnami i brzozami szumiące, łąki pachnące kwieciem, od pszczół, trzmieli i bąków brzęczące. Na południu ciągnęły się góry wysokie i dumne, północne krańce omywały fale morza, a przez środek toczyła swoje wody Vistula.

Królowa Ewunda na tronie

Zaprawdę, piękny to był kraj. Tylko jego mieszkańcy chodzili ciągle z ponurymi twarzami, rzadko się uśmiechali, krajan traktowali jak wrogów. Nie umieli poprzestać na małym i cieszyć się tym, co matka - natura w darze im daje. Na tronie zasiadała królowa Ewunda I. Objęła była go natenczas, gdy król Donko na cesarza obrany został - co wielkim dla niego i wszystkiego jego kraju honorem było - i za rubieże wyjechał żyć na bielszym chlebie.

Nieopodal kniaź Jarko bez ustanku krążył, łakomie na stolec poglądał i już w myślach swoimi krótkimi nóżkami do niego zmierzał.

Reklamy
Reklamy

Podburzać tedy lud zaczął, by przeciw prawowitej władczyni wystąpił.

Knowania kniazia Jarka

Pierwsi głowę podnieśli konsyliarze. Uczeni byli, to i liczyć umieli.

-Wiemy - powiadają - że skarbiec pustkami świeci, ale krwi upuszczać nie będziem ani anemy robić dopóty, dopóki talarów nie dostaniem. Daj nam, królowo, daj, uczyń cud!

Za nimi osmoleni gwarkowie, z ciemnych podziemi wyszedłszy, rzędem stanęli z butnymi minami.

-Juści, miarkujem - rzekli - że talary rozdane, ale nasze białogłowy doma jadło nam warzą, na służbę nie pójdą, dziatwa strawy woła, a i my żywota użyć pragniem. Czarnego złota dobywać nie będziem, dopóki talarów nie dostaniem. Daj nam, królowo, daj, uczyń cud!

Wnet i kmiecie łany swoje porzucili, bydło samopas puścili, woły do jaszczów zaprzęgli i na gościńce wyszli.

Reklamy

Krążyli po nich od jednego krańca do drugiego i wołali:

- Iwan płodów naszych nie chce, mięsiwa nie zakupuje! Kabany nam zagony zryły! Daj nam talarów, królowo, daj, uczyń cud!

Rychło i bakalarze koncypowali przeciw królowej się obrócić, i gońcy, i wszyscy inni jeden po drugim.

A Jarko tylko rączki zacierał i imaginował, że na stolcu siedzi, rozkazy wydaje, a wszyscy czołem przed nim biją. Nie wykoncypował wszako, że kiedy już się na stolec wgramoli, by ukontentować swoich poddanych będzie musiał sam uczynić niejeden cud.

A magiem jednakoż nie jest. #Donald Tusk #Ewa Kopacz