Podczas gdy media zajmują się sporami światopoglądowymi, wiosenną ramówką telewizji i innymi pierdołami, politycy po raz kolejny zgodnie pokazali, jak bardzo gardzą Tobą i mną. Sejm wyrzucił do kosza projekt Twojego Ruchu, który zakładał podwyższenie kwoty wolnej od podatku. Zamiast śmiesznych 6253 złotych mamy iluzoryczny próg wynoszący 3091 złotych ROCZNIE.

Kwota pozwalająca na minimum egzystencji została ustalona na poziomie 521 złotych miesięcznie. Suma wolna od podatku kończy się, kiedy dochód obywatela przekracza zawrotne 257 złotych miesięcznie. Wówczas, według państwa, jesteś już całkowicie zdolny do finansowania pensji urzędników, lekarzy, nauczycieli i górników.

Reklamy
Reklamy

Oznacza to, że nawet osoba żyjąca znacznie poniżej granicy ubóstwa musi przynieść w zębach podatek dochodowy, odstawiając na bok drugorzędne potrzeby, takie jak jedzenie i dach nad głową. Ku chwale.

Możemy śmiało mówić, że obecnie kwota wolna od podatku po prostu w Polsce nie istnieje. Przeciwko zmianie tej sytuacji głosowało 232 posłów, w tym miłościwie nam panująca Ewa Kopacz (która całkiem niedawno lekką ręką wydała sto milionów euro na pomoc Ukrainie), minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, czy Joanna Mucha, która uważa się za działaczkę prospołeczną.

Jeśli jeszcze wam mało, poniżej przedstawiam dane z innych krajów Unii Europejskiej dotyczące kwoty wolnej od podatku dochodowego.

Hiszpania - 76 tysięcy złotych

Finlandia - 70 tysięcy złotych

Malta - 51 tysięcy złotych

Wielka Brytania - 50 tysięcy złotych

Niemcy - 35 tysięcy złotych

Francja - 25 tysięcy złotych

Portugalia - 18 tysięcy złotych

Polska - 3 tysiące złotych

Patrz i płacz.

Reklamy

Po zapoznaniu się z tym rankingiem, nawet podwyżka proponowana przez partię Janusza Palikota wydaje się żałosna. Ale nie, to wciąż za dużo. Polaków trzeba trzymać za pysk, okładać kijem, a na koniec jeszcze kazać cieszyć się z dwudziestu pięciu lat wolności.

Platforma Obywatelska jest tak dumna ze swoich osiągnięć, że masowo kasuje wpisy na facebooku poruszające temat głosowania nad projektem. Morał tego płynie następujący: Polacy! Proszę zamknąć swe szanowne paszcze i nie zajmować sobie głowy działaniami parlamentu. Proszę się zająć uzupełnianiem tuszu w długopisach, żeby go nie zabrakło, gdy trzeba będzie po raz kolejny oddać głos na Wybrańców. #podatki