Kolejny kandydat oficjalnie rozpoczyna starania o fotel Prezydenta RP. Paweł Kukiz, w przeciwieństwie do Andrzeja Dudy i Janusza Korwin-Mikkego, zainaugurował swoją kampanię nie w Warszawie, a we Wrocławiu. Miejsce nie jest przypadkowe, ponieważ Kukiz jest obecnie radnym w lokalnym sejmiku wojewódzkim. Słynny muzyk od dawna stara się uczestniczyć w życiu politycznym, lecz to jego pierwsza tak poważna próba znalezienia się w centrum polskiej polityki.

"Serce bije mi strasznie mocno. Emocje są wielkie, to nie jest zabawa, to nie jest jakiś pomysł rockendrollowca, tylko poważna decyzja" - tymi słowami rozpoczął swoją konferencję.

Reklamy
Reklamy

Kukiz, zwolennik jednomandatowych okręgów wyborczych, również przy tej okazji nawiązał do tej propozycji.

Paweł Kukiz wie, że aby wystartować w majowych wyborach musi zdobyć 100 tys. podpisów i to jest teraz jego głównym celem. "Jeśli okaże się, że nie zbiorę tych podpisów, to będzie oznaczać, że moja misja została zakończona. Ja się z koniem nie zamierzam kopać, to jest podstawowa sprawa". Jednakże przy popularności, jaką cieszy się kultowy wokalista zespołu "Piersi", zebranie wymaganej liczby podpisów jest jak najbardziej w jego zasięgu.

Muzyk liczy na poparcie środowisk antysystemowych. Stwierdził, że obecnie ma poparcie Bezpartyjnych Samorządowców, a także 40 stowarzyszeń. Swój apel skieruje także do "Solidarności" oraz środowisk górników, rolników i podobnych grup zawodowych.

Reklamy

Na niekorzyść Kukiza działa jego brak doświadczenia i zaplecza partyjnego, które może okazać się kluczowe w wyborach na taką skalę.

Szanse Pawła Kukiza w wyborach zależą od tego ile wpływowych środowisk poprze jego kandydaturę. Konkurencję będzie miał bardzo dużą. Z prawicowych pozycji startują także wspomniani wcześniej Janusz Korwin-Mikke i Andrzej Duda. Również na lewicy kandydatów jest dość sporo. Do wyborów stanie Anna Grodzka, Janusz Palikot i Magdalena Ogórek. Kandydaci z obu stron będą próbowali "nadgryzać" poparcie kandydującego z pozycji centrowych Bronisława Komorowskiego. Pytanie brzmi czy któryś z jego rywali okaże się na tyle mocny, by spróbować zdetronizować urzędującego prezydenta lub co najmniej doprowadzić do drugiej tury.

Źródło: Onet, Gazeta Wrocławska #Kultura Wrocław #wybory prezydenckie